|
Blog > Komentarze do wpisu
Puzzle
Może to się wydać śmieszne albo dziecinne, ale bardzo lubię układać puzzle. A właściwie to co w tym śmiesznego? Na jednym z pudełek wyczytałam, że układanie puzzli działa na umysł podobnie jak joga. No nie wiem... Może nie ryzykowałabym aż takiego stwierdzenia, ale właściwie mogę mieć fajne wytłumaczenie, dlaczego to robię. W całej tej zabawie chodzi o układanie, poszukiwanie, a nie o samo ułożenie, choć zawsze staram się doprowadzić sprawy do końca. Jak zawsze, pracuję powoli, z przerwami, bo to ma być relaks, takie wyciszenie. Układam tylko puzzle duże: 2000 i 3000. Małe nie dają satysfakcji i przy pewnej wprawie są zbyt łatwe. Lubię takie, które mają dużo szczegółów. Jeśli na pół obrazka jest niebo, to właściwie zabawa polega na zwykłym przymierzaniu zamiast szukania. Jak ułożę, to po kilku dniach "napatrzenia się" psuję i na jakiś czas mam dosyć. Jak pomyślę, że ktoś to skleja i wiesza na ścianie - brr. Zwykle układam dwa razy w roku, zazwyczaj zaczynam w jakieś święta, a potem kilka tygodni lub miesięcy mam zawaloną podłogę w sypialni. Dlatego większych już nie układam, bo dłuższego bałaganu Pan Mąż mógłby nie wytrzymać. No i to wyciąganie puzzli z odkurzacza:-). Cóż zdarza się... Właśnie zaczęłam uliczkę w Alzacji (2000). Ułożyłam ją już kilka razy, to chyba najłatwiejszy obrazek z tych, co mam. Na razie jest tyle:
wtorek, 28 kwietnia 2009, 1.hanutka
Tagi:
puzzle
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|