|
Blog > Komentarze do wpisu
Znów wizytowniki
Ostatnio robiłam głównie wizytowniki. Jeden miałam zamówiony i jakoś natchnęło mnie, no i wymyśliłam następne. To raczej szybka robota, zwykle okleja się po całości, więc i lakierowania nie ma dużo. Płaszczyzny nieoklejone bejcuję, to wygląda bardziej elegancko. Pierwszy na zamówienie miał być prawie identyczny, jak ten , który już kiedyś robiłam. Obiecałam sobie już nie używać tego papieru do wizytownika, ale klient nasz pan.
Następny zdecydowanie "męski" z motywami starych etykiet. Z przodu:
Z tyłu:
I w środku:
Kolejny dla kinomana:
A ten dla romantycznej pani:
środa, 17 czerwca 2009, 1.hanutka
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|