|
Blog > Komentarze do wpisu
Kuferek różany
Kolejny kuferek na biżuterię - różany, postarzany. Życzenie osoby zamawiającej było takie, aby był podobny do kuferka mojej córki, z różami i wyglądający na stary. No to chyba jest:). Sam wzór z papieru ryżowego mile mnie zaskoczył, bo na przedmiocie wygląda dużo delikatniej niż "w całości". Pocieniowałam go dość mocno i poprzecierałam, ale najbardziej postarzyły go spękania z użyciem gumy arabskiej. Nie wiem, czemu te spękania wychodzą mi dość płytkie i jest kłopot z ich wypełnieniem. Może powinnam położyć dwie warstwy lakieru olejnego? Wypełnianie to masakra - znów próbowałam, czym się dało - najlepiej wyszło brązową patyną Rayhera. Nie chciałam, żeby spękania się błyszczały, więc zrezygnowałam z porporiny. No i wyszedł taki mocno stary, sfatygowany kuferek - nie wiem, czy naprawdę taki miał być...
Wykończony lakierem poliuretanowym z połyskiem. Słabo tu widać spękania, a spękało bardzo:), choć gdy go robiłam, było bardzo deszczowo, wilgotno i musiałam na nie czekać aż 3 dni:D.
Wewnątrz bejcowany na kasztan i wyściełany papierem welurowym.
A dziś muzyka, która wprowadza mnie w dobry nastrój i najlepiej mi się przy niej pracuje:). Roda Stewarta wcześniej nie lubiłam (poza Sailing), ale te stare piosenki w jego wykonaniu są fantastyczne - bardzo lubię:). Tu przy okazji znalazłam jeszcze Audrey Hepburn, którą uwielbiam.
poniedziałek, 21 czerwca 2010, 1.hanutka
Komentarze
Gość: Mira, gaja.tpnet.pl
2010/06/21 16:06:15
Oj Haniu, znowu piękna, subtelna szkatułka a do niej równie subtelna jak piękna Audrey. Chyba wolę właśnie te pierwszą wersję "Sabriny". A Rod Steward jest chyba stworzony do śpiewania starych amerykańskich standardów. Mam całą płytę z tymi wykonaniami i często do niej wracam.
2010/06/21 20:51:01
Bardzo dziękuję:). Tak, Audrey to sama delikatność i piękno, jest zjawiskowa! I jeszcze te cudne ubrania - można patrzeć i patrzeć:). A nagranie przez Roda Stewarta tych standardów było zdecydowanie strzałem w dziesiątkę. Mam wszystkie cztery płyty i uwielbiam słuchać zwłaszcza, jak jestem sama w domu, bo rodzinka trochę się naśmiewa, ale sami mi je sprezentowali:D
2010/06/22 02:40:26
Szkatulka ciekawa i starannie wykonana, nowa wlascicielka bedzie z pewnoscia zadowolona :) pozdrawiam
2010/06/24 20:54:17
Szkatułka jest niesamowita... Delikatna, co postarzanie dodatkowo podkreśliło. Widać, że tą pracę "wyczuwasz", masz intuicje jeśli chodzi o kolory, motywy i dodatki. Pięknie :)
2010/06/24 21:17:18
Dziękuję bardzo, ogromnie się cieszę, że się podoba:). Jeśli chodzi o "intuicję" w doborze wzorów, a zwłaszcza kolorów, to chyba coś w tym musi być, bo nawet właścicielka tego kuferka to mi powiedziała:). Sądzę, że wyrobiły to we mnie lata szycia i dobierania tkaniny do fasonu - to spora sztuka, z czego wiele osób szyjących nie zdaje sobie sprawy. Ktoś kiedyś skomentował, że moje prace są przemyślane... Tak, bo ja pracuję średnio godzinę dziennie (od 22.30 do 23.30), resztę czasu myślę:D.
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|