|
Blog > Komentarze do wpisu
Bluszczem opleciony
Wracam chwilowo do chusteczników. Do tego akurat wracam dosłownie, ponieważ zaczęłam go ok. półtora roku temu. Był pomysł i w trakcie się rozsypał. I można powiedzieć: bardzo dobrze. Jeśli się nie jest do końca przekonanym - lepiej odłożyć. Pomalowałam go na seledynowo, na przodzie przykleiłam gałązki bluszczu i okazał się tak okropnie smutny, że nie mogłam na niego patrzeć. Ale ja niczego nie wyrzucam, nie zmywam ani raczej nie przemalowuję - zawsze myślę, jak to teraz uratować. Trochę czasu mi na myśleniu zeszło, ale doszłam do wniosku, że trzeba wreszcie coś z tym zrobić. No i zrobiłam tak: to, co już było, zostało; dokleiłam jeszcze gałązki bluszczu na pozostałych ściankach; popryskałam czarną farbą; zrobiłam czarne stemple z pismem (słabo widoczne); spatynowałam krawędzie; polakierowałam supermatowym lakierem Touch Me. Voilà!
Mojej córce się spodobał, a jej pochwała dużo dla mnie znaczy:) Na przekór deszczowej, wietrznej i ponurej pogodzie życzę wszystkim pięknego dnia
piątek, 05 listopada 2010, 1.hanutka
Komentarze
Gość: Alicja, acuu46.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/11/05 09:39:33
Piękny! Świetny motyw i super cieniowanie! Pozdrawiam serdecznie:)
Gość: Mira, fea90.internetdsl.tpnet.pl
2010/11/05 09:50:08
No i wyszło piękne! Ja nie wiem, gdzie się "schował" ten turkus, ale spryciarz się zamienił magicznie w cudowny odcień sepii i mi sie ta zamiana baaaaardzo podoba. Bluszcz, to jeden z kilku motywów, które mi totalnie nie leżą. Chyba tylko raz jeden popełniłam coś z tymi listeczkami. Kiedy jednak patrze na Twój chustecznik, to już wiem jak przeobrażę mój wielki świecznik z Czacza. Buziaki :))
2010/11/05 19:39:19
Bardzo dziękuję:). Ja też mam problem z bluszczem, choć ostatnio podoba mi się gałązka jako dodatek do stylu retro. Mireczko, tu nie było turkusu i nie ma sepii - był bladozielony i tak już zostało. Czekam na Twój świecznik:)
Gość: Mira, fea90.internetdsl.tpnet.pl
2010/11/08 12:56:44
:))))))) No to okazuje się, że wyszłam na kompletną kolorystyczna ignorantkę. Muszę sobie zbadać poziom hormonów, bo nieumiejętność nazywania odcieni to podobno męska cecha. A tak całkiem serio, to rzeczywiście napisałaś seledyn a mi się coś w momencie komentowania ubzdało i ten turkus za mną chodził (aż wychodził). Ale z ta sepią, to wierz mi...na moim monitorze cudna jest!!! Buziaki.
2010/11/08 20:58:23
Ojej, ja nic złego nie myślałam:))). Skoro twierdzisz, że fajnie wygląda w sepii, to może jest to ciekawy pomysł na inną wersję kolorystyczną? Może warto spróbować? Dzięki za podpowiedź:D
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|