|
Blog > Komentarze do wpisu
Zmagania z czasem, życiem i lawendą
Znowu weekend. Czemu tak szybko? Przecież dopiero był... W ogóle czemu tak szybko? Życie zaczyna być szalone, a my się temu poddajemy. I to szaleństwo rujnuje nam życie... Tyle na ten temat - wracam do całkiem spokojnego dłubania, bo to coś, czego nie muszę, nic od tego nie zależy, robię, bo lubię - i to jest piękne:). Ale niestety mam poczucie, że ktoś inny szaleje, żebym mogła sobie dłubać, co nie do końca jest prawdą. Koniec. Dopadła mnie lawenda i bardzo chciała, żebym ją polubiła. Nawet przez chwilę jej się udawało, ale jestem twarda i uparta. Nie i już! Ze średnio udanych zmagań wyszła deseczka na zapiski. Myślałam, że będzie ładniejsza, choć po przyklejeniu karteczek ujdzie.
Drugie lawendowe dzieło powstało przez przypadek i teraz uważam, że przez całkiem korzystny przypadek, choć na początku nie byłam taka zadowolona z obrotu sprawy. Otóż pewna pani chciała, żebym zrobiła dla niej chustecznik z lawendą taki sam, jak na dołączonym przez nią zdjęciu. Zgodziłam się zrobić podobny, bo przecież tamten był cudzy i żeby nie tracić czasu, pomalowałam od razu całe pudełko na lawendowo (bo tak miało być). No i w tym momencie pani zmieniła zdanie i już nie chciała chustecznika z lawendą. I zostałam z fioletowym pudełkiem... Musiało trochę odstać, żebym ochłonęła i zrobiła to po swojemu. Ponieważ fioletowy kolor już był, postanowiłam zrobić shabby chic. Świecą "pojechałam" po całości, aczkolwiek delikatnie, pomalowałam na kremowo i przetarłam, na dole nakleiłam fragment serwetki z paseczkami z lawendą, a na górze z innej serwetki wycięłam gałązki lawendy i napis. Nawet udało się to w miarę gładko przykleić. Na koniec delikatna bawełniana koronka, na którą namówiła mnie moja pani z pasmanterii. Jest tak śliczna, że potem pobiegłam dokupić więcej na zapas:).
piątek, 19 listopada 2010, 1.hanutka
Komentarze
Gość: Galaxia, 46.112.44.21*
2010/11/19 15:04:37
Też nie jestem przekonana do lawendy, ani tym bardziej do fioletu, ale w Twoim wykoananiu jak zwykle wszystko pięknie się komponuje.
W chusteczniku wprost się zakochałam :) Jest świetny, boskie kolory i do tego ta koronka :) 2010/11/19 20:29:47
Dziękuję, dziękuję:)). Miro, klientka już się potem nie odezwała - uwielbiam takich klientów, co zamawiają, a potem brzydko mówiąc, olewają:(. Chociaż tacy, co wszystko wiedzą lepiej i chcą decydować o najdrobniejszych szczegółach, też są załamujący:D Buziaki.
2010/11/20 20:22:25
A ja lawende bardzo lubię - będę przekorna:)))) Piękna deseczka i chustecznik!
2010/11/21 22:03:49
Czasami też nie rozumiem lawendowego szału ..., no ale cóż są gusta i guściki .Chustecznik jest naprawdę słodki.....
Pozdrawiam.
Gość: Lostris, 82-160-38-252.tktelekom.pl
2010/11/22 16:44:49
Sztuką jest robić piękne rzeczy nawet z nielubianych materiałów. Podziwiam nieustannie Pani prace. Czas chyba wszystkim ucieka niepostrzeżenie. W skrytości ducha liczę na łaskawość długich zimowych wieczorów. Pozdrawiam ciepło :)
2010/11/22 20:08:28
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam serdecznie:)
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|
P.S. mój zegar też pędzi... z każdym rokiem szybciej...