Blog > Komentarze do wpisu
Znów się chwalę:))

Muszę przeprosić, że tak długo się nie odzywałam. Wyjechałam na trochę niespodziewany, ale bardzo potrzebny urlop. Nasz pierwszy urlop "we dwoje" od ponad 20 lat:). Byliśmy w magicznym Kazimierzu - poza sezonem, więc cicho i spokojnie, mnóstwo klimatycznych miejsc, po prostu cudownie:D.

I właśnie tam spotkała mnie miła niespodzianka (tzn. spodziewałam się, ale nie tak szybko). Kupiłam takie oto piękne czasopismo:

A w nim artykuł z niesamowitymi wizytownikami:

I wśród tych zachwycających rzeczy wizytowniki moje i Ani:

Przepraszam za jakość zdjęć, ale robiłam szybko i przy marnej pogodzie:

Cieszę się ogromnie. Osoby zainteresowane zapraszam do galerii ArtMaginarium.

A wszystkie wizytowniki z "Werandy" można obejrzeć dokładnie tu klikając na panel z wizytownikami po prawej stronie.

Przy okazji mniej przyjemna rzecz, bo kilka dni temu weszłam przypadkiem na pewien blog i znalazłam tam...moje wizytowniki. No, niezupełnie moje, ale jakby moje. Nawet zająknięcia o inspiracji czy takich tam. Cóż - mówią, że kopiuje się rzeczy dobre, ale żadne to pocieszenie. Jakiś niesmak pozostał:-/

No to jeszcze jeden nowszy model:):


I podczas naszej nieobecności do domu przyszła wiosna, a z nami wróciła zima:)


sobota, 19 lutego 2011, 1.hanutka

Komentarze
2011/02/19 20:00:47
W końcu nie zawsze ma się okazję być w gazecie. I nie każdy docenia taką "drobnicę" bo wykończenie takiego wizytowniczka wcale nie jest takie chop siup. Ja nie znoszę robić drobiazgów, ale do wizytowników jakoś się przekonałam. Więc możemy sobie tylko pogratulować i pożyczyć, aby to nie była ostatnia publikacja z naszymi pracami.
Pozdrawiam
Anka
-
2011/02/19 20:10:53
Ja się przyznam, że spaprałam pierwszy wizytownik i na razie nie mam zamiaru się brać za kolejny. Należy do misternych prac i tym większa powinna być satysfakcja z takiego wyróżnienia, bo i gazeta nie byle jaka. Gratulacje Haniu.
Pozdrawiam
Grażyna
-
Gość: Pisara, 90-156-2-143.internetia.net.pl
2011/02/19 22:28:06
przepraszam najmocniej, ale muszę zabrac głos, ponieważ jak czytam poczuła się Pani urażona. Wizytownik z mojego bloga jest tylko z tego samego papieru a to nie grzech, zresztą zupełnie przypadkowo, jest zresztą pomalowany farbą a nie bejcowany na ciemno i nie wykończony w środku, ale jeśli niesmak jest to najmocniej przepraszam i mogę zdjęcia usunąc, na pewno nie chciałam splagiatowac, zreszta z tego samego papieru jest ten drugi i jeszcze trzeci.... zreszta po reszcie moich prac można się przekonac, że nie "odgapiam" prac z innych blogow, czyż nie?
-
2011/02/20 09:45:14
Super! Gratuluję!!! :)))
-
2011/02/22 08:39:43
Gratuluje serdecznie Twoje wizytowniki sa piekne i zasluguja na pokazanie :-)
-
2011/02/22 11:49:20
Dziękuję serdecznie wszystkim za miłe słowa. Takie wyróżnienie naprawdę cieszy i jest bardzo motywujące. Prawda, że wizytowniki nie są doceniane, a ich wykonanie wcale nie jest takie łatwe. Może to i dobrze, Aniu, bo niewiele osób je robi:) Moje są prostsze, bo zwykle oklejone po całości, ale rozmieszczenie wzoru, dobranie kolorystyki, przecierki i patynowanie to też pewna trudność. Sądzę, że posługiwanie się tak wyjątkowym przedmiotem, daje wiele przyjemności, a tworzenie go jeszcze więcej.
Pisaro, przykro mi, że poczuła się Pani dotknięta. Jeśli to przypadek - przepraszam. Moje zdanie wynika z tego, że tak niewiele osób zajmuje się profesjonalnie zdobieniem wizytowników (tylko 3-4) i wśród mnóstwa prac, które wykonałyśmy (sama zrobiłam ok. 80 wzorów, a nie jestem pod tym względem liderką) nigdy nie znalazłam powtórki wzoru. Każda z nas robi coś zupełnie innego. Oczywiście korzystam z ogólnie dostępnych papierów, a moje wzory nie są, niestety, prawnie zastrzeżone. Mogę tylko sama apelować o niekopiowanie, ale sądząc po codziennej liczbie kopiowanych zdjęć z mojego bloga, na nic się to zdaje. Zdarza mi się, że zobaczę jakąś fantastyczną rzecz u kogoś i żałuję, że nie wpadłam na to pierwsza:). Ale cóż - przepadło... Pozdrawiam. Hania
-
Gość: Mira, fea90.internetdsl.tpnet.pl
2011/02/22 13:13:12
Haniu, gratuluję "sesji zdjęciowej" I to gdzie? W "Werandzie"!!!! Robisz piękne wizytowniki, więc nic dziwnego, że ktoś uznał, że trzeba je pokazać szerszej publiczności. Wtrącę się jeszcze do rozmowy o "plagiatach". Tak już jest, że tylko nieliczne z nas korzystają z papierów i serwetek z zagranicy albo drukują sobie motywy same. Reszta wykorzystuje to, co maja w ofercie nasze sklepy, stąd potem wysyp tych samych motywów. Fakt, że ile osób tyle pomysłów, jeden klei po całości, inny wytnie fragment, do tego różne bazy i mamy tysiące możliwości. Wtedy nietrudno o niezamierzony plagiat. Ja popełniłam raptem dwa wizytowniki. Natrudziłam się przy nich okrutnie próbując tak dopasować papier, by wzór schodził się po otwarciu i mimo satysfakcji jaka mi to dało nie sięgam już po ten przedmiocik. Nie ma tez specjalnego zainteresowania wśród klientów u mnie na wsi. Też miałam obawy, czy nie za bardzo w Twojej kolorystyce były i czy nie mnie masz na myśli, ale potem sobie przypomniałam, że chyba nawet wymieniłyśmy na ich temat kilka słów. Reasumując. Bezczelnemu zrzynaniu mówię stanowcze NIE, ale mam świadomość, że w tym kosmosie blogów czasem zdarzają się przypadkowe kopie-nie kopie. Pozdrawiam cieplutko.
-
2011/02/22 22:06:45
Mireczko, jak mogłaś tak pomyśleć?
-
Gość: Pisara, 90-156-2-143.internetia.net.pl
2011/02/22 22:14:19
Cieszę się, że wyjaśniłyśmy sobię tę sprawę, bo nie chciałabym byc posądzana o plagiat, proszę mi uwierzyc, że daleka jestem od kopiowania czyichś pomysłów, lecz przy niewielkim wyborze ciekawych papierow ryzyko isnieje. Pozdrawiam serdecznie


Tu kupisz moje prace:















galeria ArtImpresja






    free counters

    statystyka
    Toplista Decoupage

    HAND MADE - Rękodzieło