sobota, 20 lutego 2010
Candy

Zapisałam się po raz pierwszy na candy. Gazynia kusi takimi słodkościami:

moje candy

Oj, jak bym chciała, żeby mi się poszczęściło :).  Losowanie 1 marca.

20:14, 1.hanutka
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 lutego 2010
Kuferek

Od dwóch miesięcy moim największym przedsięwzięciem był kuferek na biżuterię dla mojej młodszej córki. Miał to być prezent urodzinowy. Zaczęłam jeszcze w zeszłym roku, ale koncepcja rodziła się dość długo, roboty przy nim mnóstwo, no i nie zdążyłam do końca wylakierować i spękać. Poza tym po drodze były jeszcze ferie, córka w domu, więc pracować mogłam tylko w nocy, bo to przecież miała być niespodzianka :). Ale mimo że prezent spóźniony, to chyba się podobał.

Kuferek był pretekstem do wypróbowania spękań gumą arabską. Oglądałam takie w książkach i bardzo mi się podobały. Zrobiłam i... są cudne! Delikatne i nieregularne. Chciałam, żeby były duże, więc gumę nakładałam po dwóch godzinach. Jednakże nie uwzględniłam, że ogrzewanie w mieszkaniu robi swoje i lakier olejny wysechł szybciej niż powinien, więc spękania są średnie, ale nic nie szkodzi. Spękania są ładne, paskudny jest tylko zapach lakieru i potem rozpuszczalnika do umycia pędzla.

kuferek na biżuterię decoupage

kuferek na biżuterię decoupage

kuferek na biżuterię decoupage

Mimo ładnego dnia i obróbki w Photoshopie zdjęcia są ciemne :(.

Z wypełnianiem spękań była gorsza sprawa. Chciałam, żeby były matowe i na początek spróbowałam Lacca Scurente. Niestety, okazały się dość płytkie i po przetarciu czystą szmatką wszystko zniknęło. Brązowy cień do powiek - pomazał wszystko - usunęłam. Porporina zmieszana z woskiem - to samo. Nie udało mi się akurat zdobyć wosku przyciemniającego, może byłoby lepiej. W końcu wypełniłam samą porporiną w kolorze brązu, też się mazało i usuwałam to wacikiem z woskiem. Nie jestem do końca zadowolona, bo się to błyszczy, ale tylko pod światło :). Między nałożeniem gumy arabskiej a wypełnianiem spękań odczekałam dwie doby i wszystko na dotyk było zupełnie suche, ale może jednak to za mało.

kuferek na biżuterię decoupage

Wewnątrz kuferek jest bejcowany na sosnę-oregon i wyklejony brązowym papierem welurowym. Chyba wygląda efektownie.

kuferek na biżuterię decoupage

Wewnątrz nie robiłam już spękań, tylko przyciemniłam Lacca Scurente (chyba trochę za bardzo).

kuferek na biżuterię decoupage

Właściwie planowałam zrobić kuferek cieniowany, malarski, ale kiedy zaczęłam tak się bawić, wcale mi się nie podobało i wszystko zmyłam. Na zewnątrz zrobiłam cieniowania "odwrotne" w różnych odcieniach beżu i brązu i wydaje mi się, że tak jest lepiej :).

sobota, 13 lutego 2010
Wiosennie

Chyba jak wszyscy z utęsknieniem wypatruję wiosny. Kiedy dwa dni temu znów spadł świeży śnieg, w ogródku znowu zrobiło się ślicznie, ale brakuje mi już zieleni i koloru w ogóle. Dość dawno temu zaczęłam herbaciarkę z trzema przegródkami i jakoś mi "nie szła". Mało miejsca do ozdabiania i kształt trudny. Można "po całości", ale ja tak nie lubię. Motyw miałam wybrany i chciałam poeksperymentować z drugą warstwą serwetki jako cieniem. Wyszło paskudnie. Moje spostrzeżenie: ta druga warstwa nadaje się do przyklejania (tzn. coś na niej widać), gdy sama serwetka jest gorszej jakości. Gdy serwetka jest dobra, kolor nie przebija na drugą warstwę i nie można jej używać, bo nic tam nie widać. Gorsze serwetki mają tę wadę, że są cieńsze i pod wpływem kleju szybciej nasiąkają, marszczą się i rwą. No i właśnie na tej drugiej warstwie mojej serwetki nic nie było widać i nie osiągnęłam pożądanego efektu poza niepotrzebnymi zgrubieniami. Więc zdecydowałam się zamalować zbędne elementy. Motyw śliczny, wiosenny.

ręcznie zdobiona herbaciarka decoupage

Dół i wnętrze pudełka malowane laserunkowo na kolor szaro-seledynowy, przecierane, lakierowane na półpołysk. Na wieku tło bladoróżowe (pink magnolia), na to motyw z serwetki, a potem szablon z drobnymi kwiatkami - popielate, tylko na tle, z ominięciem motywu. Na niektórych listkach i płatkach oraz kwiatkach z szablonu delikatne maźnięcia złotą metaliczną farbą. Wierzch potraktowany magiczną gąbką i cudowny, satynowy efekt :).

ręcznie zdobiona herbaciarka decoupage

Na tym zdjęciu dół wyszedł ciemny, a w rzeczywistości pudełko jest bardzo jasne, delikatne, pastelowe.

piątek, 12 lutego 2010
Tulipany

Parę rzeczy zrobiłam, dziś przedstawię herbaciarkę z czterema przegródkami. Wykorzystałam już wcześniej dwukrotnie zastosowany pomysł z serwetką ryżową ze spękaniami jako tłem. Długo szukałam odpowiedniego motywu, aż wpadły mi w ręce tulipany, które wycięłam kiedyś do czegoś zupełnie innego. Może są trochę mdłe, a może po prostu delikatne... Płatki obwiedzione złotą konturówką, wierzch lakierowany na połysk. Dół i wnętrze bejcowane na mój ulubiony teak.

ręcznie zdobiona herbaciarka decoupage

Tulipan w środku jest chyba trochę za duży, ale nie miałam mniejszego. I tak go nieco pocięłam. Tło przecierałam i cieniowałam. Właściwie jest to efekt kilku nieudanych prób:). Malowałam i ścierałam, a oto, co potem zostało. Myślę, że czasem dobrze, kiedy coś nie wyjdzie:)). Brzegi klapki malowane złotą metaliczną farbą.

ręcznie zdobiona herbaciarka decoupage


czwartek, 11 lutego 2010
Wielka niespodzianka

Znów miałam dłuższą przerwę w pisaniu (w dekupażowaniu, niestety, też), a tu taka miła niespodzianka. Dostałam mnóstwo wyróżnień! Dziękuję Aniu i Bajko. Tak mi miło, że tu zaglądacie :).

Jak widziałam, większość blogów, które mam w zakładkach, została już wyróżniona, więc nie będę się powtarzać. Wyróżnienia przekazuję zatem

Gazyni

Uli



Zakładki:
Jeśli podobają Ci się moje prace i chciałabyś mieć podobną, napisz do mnie
Kontakt
Moja galeria
Moje albumy
Odwiedzam
Wszystkie przedstawione modele są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez mojej zgody.


Tu kupisz moje prace:

















    free counters

    statystyka
    Toplista Decoupage

    HAND MADE - Rękodzieło