poniedziałek, 28 marca 2011
Ziołowo

W ostatnim czasie przede wszystkim zajęłam się zdobieniem przedmiotów niedrewnianych. To taka miła odmiana i przyjemność. Chociaż właściwie o jajkach nie mogę tego powiedzieć. Leży tego cała masa, ale tak naprawdę żadne mi się nie podoba. Muszę nad tym jeszcze popracować albo porzucić bezpowrotnie. To jednak chyba nie moja bajka.

A dziś dwa małe wiaderka przywiezione z urlopu w Kazimierzu (takie pamiątki sobie przywożę:D). Będą idealną osłonką na zioła.

Na tych wiadereczkach po raz pierwszy próbowałam transferów. Muszę się przyznać, że udało się dopiero za drugim razem. Nie jest to takie łatwe, wymaga dużego wyczucia, bo folia lubi się rozciągać, co zniekształca napis (tylko napisy są transferem). Być może to wina bardzo gładkiej metalowej powierzchni i tego, że nie używałam do nich kleju (wg instrukcji nie potrzeba). Ale ostatecznie wyszło całkiem fajnie:)

Potem jeszcze pocieniowałam, popatynowałam, popryskałam farbą i dodałam listowo-pocztowe pieczątki.

poniedziałek, 21 marca 2011
Różany shabby chic

Postarzania shabby chic nie stosuję zbyt często. Lubię rzeczy stare, ale tak "delikatnie stare". I po ostatnich doświadczeniach z chustecznikiem lawendowym i słonecznikowym taki delikatny shabby chic bardzo mi się spodobał.

Ten chustecznik właściwie miał być zupełnie inny, ale nagle zrobił się taki (czego zupełnie nie żałuję:))

chustecznik decoupage

Miał być podobny stylem do moich starych podkładek, ale zamiast spękań country jest shabby. A zamiast złotej konturówki - lekkie patynowanie i pieczątki pocztowe oraz pismo. Słabo widać to na zdjęciach, ale przetarty delikatnie jest cały chustecznik, a nie tylko krawędzie. Wierzchnia farba to bardzo blady róż, a spodnia to stare złoto.

chustecznik decoupage

Może na zdjęciu to tak dobrze nie wygląda, ale w rzeczywistości jest naprawdę uroczy (ale samochwała ze mnie:P)

chustecznik decoupage

wtorek, 08 marca 2011
Paris, Paris

W Paryżu byłam tylko raz kilka lat temu i od tego czasu ciągle za nim tęsknię:). Nie byliśmy na zorganizowanej wycieczce, więc chodziliśmy, gdzie chcieliśmy, kiedy chcieliśmy i jak chcieliśmy. To najlepszy sposób na poczucie atmosfery miasta. Przypadkowo trafiliśmy na "Noc muzeów" i poszliśmy w nocy do Luwru:). Wcale nie było kolejek jak u nas przy takiej okazji. Paryż jest piękny.

Kiedy zobaczyłam tę serwetkę, od razu wiedziałam, co z nią zrobię.

szafka na klucze decoupage

Szafkę malowałam rozwodnioną farbą beżową i popielatą. Motyw lakierowany na mat, reszta na półpołysk.

szafka na klucze decoupage

Nie lubię rzeczy bez wykończenia w środku, więc wkleiłam drugą warstwę tej samej serwetki i trochę popatynowałam na beżowo.

szafka na klucze decoupage

I w temacie muzyka, która od dawna czekała na tę okazję. Całą płytę uwielbiam, a tę piosenkę chyba najbardziej - znacznie bardziej niż tytułową "Paris, Paris".


czwartek, 03 marca 2011
Na niebiesko

Pewnie to dość niepopularne, ale nie lubię koloru niebieskiego. To znaczy może nie tak generalnie, ale w ubiorze zdecydowanie. Chyba od szkoły podstawowej nie miałam nic w tym kolorze. Nawet typowych dżinsów nie noszę. Nie wiem, skąd się ta niechęć wzięła, może to dla mnie zbyt zimny kolor. Ale zupełnie nie przeszkadza mi u innych osób - moja starsza córka pięknie w nim wygląda:). I do tego ma niebieski pokój - jak kiedyś zrobię sobie tam pracownię, na pewno przemaluję:P

W decoupage'u też rzadko używam, choć nie wynika to ze szczególnej niechęci. Ostatnio miałam zamówienie na niebieski komplet z hortensjami. Kwiaty te lubię w każdym kolorze, a te niebieskie są wyjątkowo piękne.

Chustecznik miał być podobny do tego, który kiedyś zrobiłam dla córki (która bardzo niechętnie się na to zgodziła).

chustecznik decoupage

chustecznik decoupage

A szczotka miała być z tym samym wzorem. Hortensje lepiej wpasowały się w okrągły kształt.

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

Całość lakierowana na wysoki połysk. W rzeczywistości wygląda dużo ładniej niż na zdjęciach.

Kilka dni temu odkryłam na nowo Sade z ostatniej płyty i ciągle słucham:). Kojący głos, przy którym bardzo dobrze się pracuje.


Zakładki:
Jeśli podobają Ci się moje prace i chciałabyś mieć podobną, napisz do mnie
Kontakt
Moja galeria
Moje albumy
Odwiedzam
Wszystkie przedstawione modele są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez mojej zgody.


Tu kupisz moje prace:

















    free counters

    statystyka
    Toplista Decoupage

    HAND MADE - Rękodzieło