czwartek, 02 kwietnia 2015
Szafkomania

W związku ze zbliżającymi się Świętami powinnam pokazać pisanki. Ale ja pisanek nie zdobię. W tym roku znów ani jednej! Za to uzbierało mi się kilka szafek na klucze:)

Ta dość zwykła i prosta.

szafka na klucze decoupage

Z motywem paryskiej kafejki, bejcowana na ciemną wiśnię, przecierana.

szafka na klucze decoupage

Wewnątrz wkleiłam serwetkę ze sztućcami, mocno popatynowałam bordową farbą. Całość lakierowałam na półpołysk.

szafka na klucze decoupage

Druga w klimatach śródziemnomorskich.

szafka na klucze decoupage

Tym razem bejcowałam na oliwkowo. Bardzo lubię ten kolor, ale rzadko pasuje do obrazków. Szkoda, bo wygląda bardzo rustykalnie.

szafka na klucze decoupage

Wewnątrz znów spróbowałam imitować pastą strukturalną śródziemnomorski tynk.

szafka na klucze decoupage

Trzecia szafka też kojarzy mi się z tamtym rejonem.

szafka na klucze decoupage

Bejcowana na ciemny orzech, przecierana, lakierowana na półpołysk. Wewnątrz umieściłam fragment zdjęcia zrobionego przeze mnie. Może to nie był najszczęśliwszy pomysł, ale zdjęcie pasowało mi stylem:)

szafka na klucze decoupage

Kolejna przedstawia wykorzystywany już przeze mnie na herbaciarce motyw lizbońskiego tramwaju.

szafka na klucze decoupage

Ta z kolei bejcowana na kasztan, trochę patynowana.

szafka na klucze decoupage

Wewnątrz obrazek ze wzorem tradycyjnych kafelków.

szafka na klucze decoupage

I ostatnia, najnowsza. Z niej jestem najbardziej zadowolona. Dostałam zdjęcie zegara, do którego miała pasować stylem i kolorem. Wymyśliłam coś takiego:

szafka na klucze decoupage

Szafka w kształcie obrazu, bejcowana na brąz wenge i przetarta farbą w kolorze metalicznego brązu. Na zdjęciu tego nie widać, ale efekt był ciekawy. Do tego śliczny papier ryżowy Decomanii.

szafka na klucze decoupage

Wewnątrz umieściłam inny bukiet róż na patynowanym tle z listem na pieczątce.

szafka na klucze decoupage

szafka na klucze decoupage

I to koniec szafkowego maratonu. Chociaż nie... Pochwalę się, co tam;))) W kwietniowej Olivii znalazło się zdjęcie mojej starej szafki:) Może pisemko niezbyt ambitne, ale to zawsze publikacja:D

I jeszcze muzyka. Ta będzie jak najbardziej odpowiednia na ten czas. Ostatnio umieściłam Mozarta i został bardzo ciepło przyjęty, więc dziś podzielę się moją kolejną fascynacją:) Czy ten głos nie jest cudowny?

Pięknych, ciepłych, rodzinnych i radosnych Świąt!



sobota, 31 stycznia 2015
Koronkowa robota

Dziś pokażę kolejną zaległą szkatułkę - walizeczkę. Bardzo wdzięczne pudełko do ozdabiania. Chociaż... mam jedno zaczęte chyba rok temu, które co jakiś czas wyciągam i zastanawiam się, ale nic sensownego nie przychodzi mi do głowy:(

A ta walizeczka miała być beżowa, delikatna i romantyczna. Wyszło tak:

szkatułka na biżuterię decoupage

Dół ozdobiłam serwetką ze wzorem beżowej koronki. Klapka malowana na kolor kawy z mlekiem, krawędzie i tło trochę przetarte ciemniejszą farbą (nie jest to typowy shabby chic). Same krawędzie musnęłam jeszcze farbą w kolorze starego złota.

szkatułka na biżuterię decoupage

Wykorzystałam śliczny papier ryżowy Decomanii. Ponieważ tło było nieco puste, odbiłam szablonem napisy i zawijaski w kolorze trochę ciemniejszego beżu niż w tle. Wyszło chyba nieźle;)

szkatułka na biżuterię decoupage

Wnętrze bejcowane na kolor sosny-oregon (chyba, nie pamiętam;)) Tu również bukiecik Decomanii i kilka pieczątek "pocztowych" oraz dedykacja transferowa. Całość lakierowana na mat. Jeszcze na koniec narożniki i mosiężny uchwyt i gotowe:)

Od dawna chciałam dodać tę muzykę. Nie wiem, czy ktoś tu taką lubi, ale ja uwielbiam:)

I ze wszystkich miast, które kiedykolwiek zwiedzałam, najbardziej podobał mi się Salzburg. Byłam dwa razy i mogę jeszcze i jeszcze... Ja tam chyba kiedyś mieszkałam:))


poniedziałek, 12 stycznia 2015
Szyldy rozmaite

Po długim czasie odkurzam bloga. Nie wiem, na jak długo, ale postaram się. Sporo rzeczy uzbierało się do pokazania, więc przynajmniej niektóre trzeba pogrupować tematycznie i zaprezentować "hurtowo".

Wczoraj skończyłam zamówioną zawieszkę "sklepową", a że kilka już wcześniej miałam gotowych, więc dziś pokazuję szyldziki w ilości hurtowej;)

To właśnie zawieszka sklepowa typu "otwarte - zamknięte". Moja pierwsza z tego rodzaju. Miała być czarna z napisem w kolorze fuksji. Zainspirowałam się secesją i zawieszka chyba ma ten klimat.

Kompozycję kwiatową sama układałam z kawałeczków, a literki malowałam odręcznie. Całość pokryta lakierem z wysokim połyskiem. Oczywiście na oryginale mojego pseudonimu nie ma:)

Następną zawieszkę już dawno miałam pokazać, ale nie zdążyłam obrobić zdjęć. To tabliczka na drzwiach mojego pokoju. Czyż nie brzmi to dumnie?;))

Pomysł może i nie jest specjalnie oryginalny, ale jestem zadowolona, że taką tabliczkę mam. A jeszcze bardziej cieszę się, że mam swój pokój:)

Zawieszka nieco patynowana, ze spękaniami Cracle Sotille Stamperii wypełnionymi brązową farbą olejną.

Zdjęcia kiepskie, bo tak się śpieszyłam, żeby powiesić tabliczkę, że zdjęcia robiłam już wiszącej na drzwiach:)

Kolejne dwie zawieszki są "domowe". Jedna angielska, druga francuska - taka poliglotka ze mnie;DDD

Bardzo chciałam, żeby były klimatyczne, postarzane i są - aż za bardzo:) Na angielskiej zrobiłam spękania Cracle Country Stamperii i uważam, że popękało za bardzo. Zwykle martwiłam się o zbyt drobne pęknięcia, a tym razem mnie zaskoczyły. No trudno;)

Przez takie masywne spękania, niestety, napis i kwiaty są mniej wyraźne.

Tabliczka pomalowana najpierw kolorem "terra bruciata" Stamperii, a potem "caffe late" Fluggera. Na koniec nieco patynowana, zwłaszcza na brzegach. Napis ciemnobrązowy, transferowy. Lakierowana na półpołysk.

A francuska z lawendą i klasyczny shabby chic - biały na fioletowym. Napis transferowy.

Lakierowana na mat. Obrazek z lawendowym polem trochę podmalowałam:)

Kolejna zawieszka całkiem inna, raczej rustykalna. Miała być radosna, a napis kojarzy mi się z dawnymi wiejskimi, haftowanymi makatkami, więc zdobienie ma taki charakter.

Z tłem trochę poszalałam;) Miał być kolor zielony, ale wyszedł nieco za ciemny, więc najpierw rozjaśniłam go kremowym - tepując gąbką, a że nie dało to zbyt wiele, wpadłam na pomysł, żeby odbić na nim brzeg ażurowej papierowej serwetki. Pani Karolinka [:*] jest wspaniałomyślna i pocieszyła mnie, że zawieszka wygląda wesoło:) Na tym zdjęciu to raczej tak średnio, ale i pogoda nie sprzyja radosnym zdjęciom;))

A ostatnia zawieszka całkiem innego rodzaju, bo to serduszko, które w zeszłym roku zrobiłam dla Miry i zapomniałam je pokazać (ojej, ależ to dawno było!), ale Mira się nim pochwaliła, co było dla mnie niezwykle miłe:)

Serduszko ozdobiłam stempelkiem z pismem, dodałam różyczki z serwetki i trochę popatynowałam. Na koniec polakierowałam lakierem To-Do Touch me, który bardzo się Mirze spodobał:) Tak się śpieszyłam, że nie zrobiłam zdjęcia drugiej strony - były tam moje ulubione vintage'owe różyczki.

I to na razie tyle zawieszek:)


poniedziałek, 24 listopada 2014
Francja - elegancja:)

Nie tak dawno zrobiłam kolejną szkatułkę - walizeczkę na zamówienie [Pani Karolinko:***]. Miała być poważna i bardzo elegancka, a kolory wiodące to beż i bordo. Jak zwykle - na myśleniu trochę czasu zeszło;) Właściwie odpowiedni wzór dość szybko wybrałam, ale co z resztą? Nie chciałam szkatułki specjalnie postarzać, bo nie byłaby wystarczająco elegancka i po prostu nie pasowałaby do pokoju.

Chyba dobrze, że tak długo zastanawiałam się, bo wena dopadła mnie na urlopie:)

Niespodziewanie zainspirowała mnie tapicerka krzeseł w saloniku śniadaniowym w ślicznym hoteliku na zachodzie Francji.

Douarnenez

Douarnenez

Douarnenez

Zdjęcia krzesła ani saloniku nie zrobiłam, ale naprawdę było tam ślicznie. Choć hotel na zewnątrz zdecydowanie w stylu francuskim, to salonik miał utrzymany w stylu angielskim. Z saloniku i większości pokoi roztaczał się widok na ogród i ocean:)

Douarnenez

A wracając do krzeseł - miały bordową adamaszkową tapicerkę w romby z małymi złotymi akcentami. No i postanowiłam coś takiego namalować na dolnej części szkatułki. Niestety, nie mam szablonu z rombami i po długim zastanawianiu się doszłam do wniosku, że nie potrafię tego namalować. Pozostało mi znaleźć inne rozwiązanie. W swoich zasobach znalazłam serwetkę, która kolorystycznie odpowiadała mojej inspiracji.

I po tym przydługim wstępie, przedstawiam wreszcie moją francusko-angielską walizeczkę:)


szkatułka na biżuterię decoupage

Róże z papieru ryżowego Decomanii przykleiłam na tło z serwetki z beżowymi ornamentami - też przypomina tapicerkę lub tapetę. Namalowałam bordową ramkę (w kolorze róż) i trochę pocieniowałam jej krawędzie na bordowo BlendinGelem. Brzegi klapki są malowane w kolorze bakłażana, a krawędzie szkatułki muśnięte na złoto.

szkatułka na biżuterię decoupage

Już prawie skończyłam pracę, kiedy stwierdziłam, że czegoś brakuje mi w tej kompozycji. I wtedy dodałam transferowy bordowy napis. Jeszcze do tego okucia i uchwyt w kolorze starego złota i gotowe:)

A w środku pobejcowałam na ciemną wiśnię. Na klapce inne różyczki Decomanii i dedykacja.

szkatułka na biżuterię decoupage

Z końcowego efektu jestem  zadowolona:)

piątek, 07 listopada 2014
Herbaciarki

Ostatnio kilka pudełek zrobiłam, ale rzeczywiście już zdecydowanie rzadziej je ozdabiam. Dziś pokażę herbaciarki. Nic specjalnego, bo oklejane po całości.

Ten obrazek spodobał mi się już dawno, zdecydowanie taki vintage.

ręcznie zdobiona herbaciarka decoupage

Obrazek sam z siebie postarzany, więc nic nie musiałam z nim robić. Dół i środek bejcowane na kasztan, mocno przecierane. Całość lakierowana na półpołysk.

ręcznie zdobiona herbaciarka decoupage

Wewnątrz tło pomazałam różnymi odcieniami beżu i przykleiłam bratki z serwetki w podobnej kolorystyce. Jeszcze moje francuskie pieczątki i gotowe. (Tak się składa, że najlepsze pieczątki przywożę z urlopów we Francji, czemu u nas takich fajnych nie ma?)


ręcznie zdobiona herbaciarka decoupage

Kolejnej herbaciarki nie zaliczam do najbardziej udanych:( Obrazek na wieczku ok, ale wewnątrz weny już zabrakło.

ręcznie zdobiona herbaciarka decoupage

Motyw też od razu postarzany, więc bez kłopotu. Dół i środek bejcowane na orzech włoski, krawędzie nieco przyciemnione kasztanem. To pudełko również mocno przetarte, lakierowane na półpołysk.

ręcznie zdobiona herbaciarka decoupage

No i ten nieszczęsny środek:( Chciałam, żeby był jakiś motyw łaczący obie strony i znalazłam gałązkę dzikiej róży. Niestety, beżowe tło okazało się zbyt ciemne. Moje mazania, pryskania i cieniowania pogłębiły efekt starości, co raczej nie dodało mu uroku:( Mało co tam widać.

ręcznie zdobiona herbaciarka decoupage

Z ostatniej herbaciarki jestem naprawdę zadowolona. Kiedy zobaczyłam tę serwetkę, koniecznie chciałam coś z nią zrobić. Czekała kilka lat, ale się doczekała:)

ręcznie zdobiona herbaciarka decoupage

Brakowało mi pomysłu na dół. Nie chciałam, żeby był cały czarny, bo wyglądałby zbyt mrocznie, więc okleiłam go serwetką z delikatnym białym wzorem. Trochę go przetarłam.

ręcznie zdobiona herbaciarka decoupage

Krawędzie wieczka pomalowałam złamaną bielą (kolor maślany;), bo i tło serwetki nie jest śnieżnobiałe. Całość lakierowana na mój ulubiony półpołysk.

ręcznie zdobiona herbaciarka decoupage

Dół wnętrza bejcowany na heban, a na klapce odbiłam napis za pomocą nitro.

ręcznie zdobiona herbaciarka decoupage

Do następnego pudełka:)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 71
Zakładki:
Jeśli podobają Ci się moje prace i chciałabyś mieć podobną, napisz do mnie
Kontakt
Moja galeria
Moje albumy
Odwiedzam
Wszystkie przedstawione modele są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez mojej zgody.


Tu kupisz moje prace:

















    free counters

    statystyka
    Toplista Decoupage

    HAND MADE - Rękodzieło