niedziela, 07 lipca 2013
Samotna różyczka

Dziś oddech od decoupage'u, który był mi bardzo potrzebny. Nie było to całkowite odcięcie się od prac dekupażowych, bo tych akurat miałam aż za dużo w ostatnim czasie, ale taka przyjemna odskocznia:) Przemiła Pani Agnieszka poprosiła mnie o wyhaftowanie obrazka z gotowego zestawu i mimo że nigdy nie podejmowałam się takiego zadania, to ten haft spodobał mi się tak bardzo, że postanowiłam spróbować. Praca trwała 3 miesiące, ponieważ haftem zajmuję się sporadycznie, a od 5 lat w ogóle; miałam mnóstwo innych prac; kiepsko widzę; no i jak dla mnie był to najtrudniejszy haft, jaki do tej pory zdarzyło mi się wykonywać. Dlatego jestem ogromnie wdzięczna Pani Agnieszce za cierpliwość:)

Haft jest niewielki - 10 x 20 cm, ale na drobniutkiej Aidzie 18. Ponad 10 tysięcy ściegów.

21 kolorów "czystych" i 6 kombinowanych. Do tego część haftowana krzyżykami, część półkrzyżykami i różnymi grubościami nici - jedną, dwiema, trzema i czterema. 

Praktycznie nie ma tu większych powierzchni w tym samym kolorze. Każdy pojedynczy ścieg trzeba sprawdzać na schemacie. A że tkanina jest tak drobna, bez mocnych okularów i dodatkowo lupy, praca jest niemożliwa.

Część wzoru jest bez ściegów, co wcale nie przyspieszyło pracy, bo te puste miejsca też za każdym razem trzeba było policzyć.

Jeszcze kontury (też skomplikowane i wymagające sprawdzania każdego ściegu na schemacie) i gotowe.

Przed rozpoczęciem haftowania zastanawiałam się, po co aż tak bardzo skomplikowano ten wzór, ale z każdym haftowanym krzyżykiem przekonywałam się, że to ma sens. Haft jest niezwykle "malarsko" wycieniowany, a różne grubości nici dały efekt tkaniny żakardowej. Szczególnie oglądany przez lupę, jest po prostu niesamowity!

Dla zainteresowanych zestaw do kupienia tu.

I jeszcze lewa strona, bo zawsze o nią dbam;) Mimo ogromnej liczby krótkich kawałków, chyba nie wyszło najgorzej:)


środa, 24 marca 2010
Stare jaja ;)

Dziś pokażę moją pracę wielkanocną sprzed kilku lat. Są to dekoracyjne zawieszki w kształcie pisanek wyhaftowane częściowo haftem krzyżykowym (kontury) i wypełniane haftem obliczeniowym, zwanym też czarnym, choć tu występuje w kolorze. Zawieszki haftowane są na lnie (nie jest to aida) muliną - kontury podwójną nitką, wypełnienia pojedynczą. Ozdoby są dwustronne, po drugiej stronie jest lustrzane odbicie wzoru. Po wyhaftowaniu osobno obu stron należało je podkleić sztywną flizeliną, wyciąć wzdłuż konturów i dokładnie zszyć wzdłuż tychże, wszywając przy okazji tasiemkę do zawieszenia. Trochę zabawy z tym było, ale co roku wiszą pod sufitem i dekorują mój kwiatek :). Wzór pochodzi z Anny, ale był też w jakimś specjalnym wydaniu wielkanocnym.

Na tym zdjęciu wyszły blado, ale w rzeczywistości są kolorowe i efektowne. Haft obliczeniowy, choć nietrudny, wymaga sporej precyzji i cierpliwości. Każde wypełnienie jest inne. Zdjęcia zbliżeń:


niedziela, 07 marca 2010
Pisanki

Nie zamierzam robić dekupażowych pisanek. Nie kręci mnie to tak samo, jak bombki. Podobnie jak na Boże Narodzenie, wielkanocnych dekoracji przez lata "wyprodukowałam" wystarczająco dużo. Na początek przedstawiam krzyżykowy bieżnik. Wzór pochodzi z ANNY. Pisanki są wyhaftowane tylko z jednego końca, każda ma inny kolor i wzór. Wyszywałam na zwykłym lnie.


poniedziałek, 22 czerwca 2009
Obrazek z młynem

17 lat temu wyhaftowałam na 60 urodziny mojego teścia obrazek. Wtedy wydawało mi się, że to dobry pomysł, teraz niekoniecznie. Ale obrazek do dziś wisi w jego gabinecie. Teraz wydaje mi się kiczowaty, ale wtedy to było wielkie przedsięwzięcie, bo to moje absolutne początki. Zajęło mi to 10 miesięcy, ale najciekawsze jest co innego. Otóż nie miałam do tego obrazka wzoru, a tylko niemiecką reklamówkę zestawów do haftowania. Było na niej zdjęcie tego obrazka wielkości mniej więcej 7 x 5 cm. I ja, korzystając z lupy, liczyłam krzyżyki i próbowałam odtworzyć wzór. Nie rozrysowywałam go na kartce, tylko od razu haftowałam, nieraz się myliłam i musiałam pruć. Kolory dobierałam sama - tam jest 20 odcieni szarości. No i wtedy straciłam wzrok:-(, od dawna bez okularów ani rusz. I wyszywałam na zwykłym płótnie (wtedy aidy u nas nie było i Internetu, żeby znaleźć wzór, też nie). Chciałam tu zamieścić zdjęcie tej reklamówki, ale jak na złość gdzieś ją wcięło, a przecież ja mam porządek! No to samo zdjęcie obrazka:

niedziela, 07 czerwca 2009
Ręczniki

Kiedyś postanowiłam, że moje ręczniki będą ozdobione haftem. Specjalnie zaczęłam kupować wyłącznie jednokolorowe ręczniki z tkanym paskiem, na który można naszyć taśmę z haftem. No i po tych kilku latach ręczników mam sporo, a z haftem...jeden. Ale to nic, kiedyś się wezmę:-). Zapas taśmy odpowiedniej szerokości już mam.

Na początku wyhaftowałam gołąbki, w których zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Od razu wiedziałam, że gdzieś je wykorzystam. Nie były specjalnie pracochłonne, ale wydają mi się efektowne. Wzór pochodzi ze specjalnego wydania BURDY.

Ale mój zapał wcale na tych gołąbkach się nie skończył. Jest jeszcze trup z szafy. Kocham to określenie! U mnie w każdej szafie pełno trupów. Mam wrażenie, że jak wszystko pokończę, to umrę, więc może jeszcze nie będę kończyć... Bratki czekają na lepsze czasy, choć na majowy wyjazd je wzięłam i nawet dwa kwiatki udało mi się wyhaftować. Wzór też pochodzi ze specjalnego numeru BURDY, ale kolory dobierałam sama.

Wygląda, że już sporo mam? Nic z tego - powinno być tyle, to na ręcznik kąpielowy:

 
1 , 2
Zakładki:
Jeśli podobają Ci się moje prace i chciałabyś mieć podobną, napisz do mnie
Kontakt
Moja galeria
Moje albumy
Odwiedzam
Wszystkie przedstawione modele są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez mojej zgody.


Tu kupisz moje prace:

















    free counters

    statystyka
    Toplista Decoupage

    HAND MADE - Rękodzieło