Wpisy z tagiem: druty

czwartek, 22 marca 2012
Wiosenny kardigan

Troszkę z opóźnieniem, ale melduję, że wiosna u mnie już jest. Mam na to dowody:)

No i tak jak się obawiałam, nie zdążyłam ze swetrem córki na zimę, jest na wiosnę:D Pewnie też się przyda. 

Sweter pokaźnych rozmiarów, stąd i robota długo trwała. Inspiracją był ten model, ale sweter robiony jest "z głowy". Włóczka to turecka "Angora Batik", zużyłam ok.450 g, druty nr 4. Włóczka jest mięciutka, lekka, świetnie się dzierga, ale obawiam się, że szybko się zmechaci:( Córka sama ją sobie wybrała, więc jej się podoba, ale ja osobiście nie przepadam za cieniowanymi włóczkami. Ten model z pewnością lepiej wyglądałby zrobiony z włóczki grubszej i gładkiej (jak w oryginale).

Sweter ma wrabiane kieszonki (nie, to nie mój pierwszy raz;))

No i jest fajny:DD



Poszalałam dziś ze zdjęciami;) 

czwartek, 13 stycznia 2011
Prezenty

Sprawa nie najświeższa, ale dawno nie pisałam, więc ciągle nowa. W zeszłym tygodniu moja młodsza córka obchodziła urodziny i jeden z prezentów zrobiłam własnoręcznie. Moje dziecko bardzo lubi przedmioty stare, podniszczone i klimatyczne. Bardzo mnie to cieszy, bo to chyba u tak młodych osób dość rzadkie. Ale w końcu ona jest artystką:D. Zawsze podobał jej się u babci kalendarz ze zrywanymi kartkami i stwierdziła, że też taki chce. Sądziłam, że takich używają dziś tylko emeryci ze względu na sentyment. Ale z kupnem kalendarza nie ma problemu, tylko zawiesić go nie ma na czym. Trochę rozmaitych deseczek zrobiłam, ale to miało być coś absolutnie wyjątkowego, tylko dla niej:). Przede wszystkim miało wyglądać na stare. Moja córka ma jeszcze jedno wielkie marzenie: w przyszłości chciałaby mieszkać w Monte Carlo. Ale nie ze względu na kasyna, jachty, pieniądze i szpanerstwo - tam po prostu jest pięknie! Rozumiem ją, bo mnie się tam też bardzo podobało.

Czyż morze nie ma cudnego koloru?


Oprócz marzeń o Monte Carlo moja córka jest też fanką Formuły 1, a tamtejszy wyścig wzbudza zawsze najwięcej emocji. I tak z połączenia tych elementów powstała specjalna deseczka pod kalendarz:

Deseczka o oryginalnym kształcie została oklejona wydrukami starych plakatów z wyścigów w Monako, a potem spatynowana.

A tak się prezentuje na ścianie w towarzystwie niewielkiej części owczego stada:)

A ponieważ sama moja córeczka jest prezentem (ponieważ urodziła się w dniu moich imienin:D), ja też dostałam od niej prezent i też "hendmejdowy":

Pomysł i wykonanie mojej córci, zawartość gotowa:), ale pyszna.

Tę etykietkę sama wymyśliła i zrobiła!

A ja zrobiłam jeszcze zapowiadany już prezent bez okazji dla starszej córki.

Nie dała sobie zrobić zdjęcia na ludziu, więc jest na płasko. Włóczka to gruby, puchaty akryl kupiony za grosze w rzymskim Lidlu, niestety już się mechaci. Druty nr 9, ścieg: ściągacz "półpatentowy", tzn. z jednej strony (prawej) patent, a z drugiej zwykły pojedynczy. Wyszło 40 dag, bo włóczka była w paczkach i tyle musiało starczyć. Zostało mi pół metra nitki:). W sumie sweter mógłby być nieco większy.

Krój raglanowy, bardzo szybko się robiło, mało oczek:). Dekolt wyrabiany na okrągło, ze zbieraniem oczek i ta faza (nie byłam do niej przekonana) zabrała mi...2 miesiące (czekania). Ale jak już się pogodziłam z tym krojem, to zajęło ok. godziny:P

I jeszcze chciałabym serdecznie podziękować za wszystkie życzenia noworoczne! Życzę wszystkim samych radosnych chwil!


sobota, 19 grudnia 2009
Inne bombki

Dekupażowa bombka to porażka, ale kilka lat temu zrobiłam bombki dziergane. Dwie z nich zrobiłam na drutach. Są robione na okrągło na 5 drutach. Mniej więcej w połowie dziergania należy włożyć bombkę do środka i dalej robić naokoło. To dosyć żmudne i niewygodne, ale chyba efekt wart zachodu :).

Zrobiłam też dwie bombki szydełkowe. Pierwszą, najładniejszą, w kolorze koralowym podarowałam mojej miłej sąsiadce i nie przyszło mi do głowy, żeby wcześniej uwiecznić ją na zdjęciu. Szkoda, ale może kiedyś jeszcze sobie zrobię taką samą.

Na drugiej testowałam cienkie, złote, tureckie nici - nie robiło się nimi najlepiej - haczą się i "rozkręcają".

Wszystkie wzory pochodzą ze specjalnych, robótkowych wydań BURDY.



piątek, 08 maja 2009
Swetry Ani

Od czasu do czasu moja starsza córka zamawia  u mnie sweter. Lubi proste, bez wypukłych wzorów typu warkocze. No to wykonuję zgodnie z zamówieniem, ciesząc się, że jeszcze jest popyt na moje dzierganie:-).

Pierwszy był dłuższy, dość luźny, raglanowy golf. Robiłam go dżersejem. Nie ma ściągaczy, tylko wykończenie z ząbkami. Najważniejszy miał być kolor - piękny błękit. Nie pamiętam, z jakiej włóczki robiłam, ale była dość gruba i bardzo miła w dotyku, bez włosa.

Drugi miał być do bioder, lekko dopasowany, robiony dżersejem, bez ściągaczy (ścieg francuski), raglanowy, bez dekoltu. I tu znów kluczową rolę odegrał kolor - czerwonego wina. Naprawdę wyjątkowy, gdyby nie on, pewnie sweter wyglądałby dość skromnie. Na zdjęciu wyszedł jakiś rudy, w rzeczywistości to naprawdę piękny odcień czerwieni. Włóczka średniej grubości, jakaś polska, gładka, bez włosa.

Ostatni zobaczyła w BURDZIE. Właściwie zrobiłam zupełnie inny, bo tamten był dość dziwaczny. Z tamtego ściągnęłam tylko falbanki przy rękawach i wokół całego swetra. Włóczkę wybrała sobie nie najciekawszą, ale krój jest fajny. Falbanki przy rękawach robiłam łącznie z całością, a dokoła swetra po jego zszyciu nabierałam oczka na brzegach na okrągły drut i przerabiałam ściegiem francuskim  w okrążeniach. Jakoś kiepsko wyszedł na zdjęciu.

Tagi: druty sweter
22:35, 1.hanutka , druty
Link Komentarze (4) »
sobota, 02 maja 2009
Ściągaczowy brąz

Inspiracją był tu sweter, jaki zobaczyłam u jednej z polskich aktorek. Udzielała wywiadu w telewizji, nic specjalnie mądrego nie powiedziała, ale ze względu na ten sweter wywiad obejrzałam dwa razy. Na pewno zrobiłam go inaczej (tamten raczej nie był ręcznie robiony) i właściwie do końca nie jestem zadowolona. W sumie noszę go rzadko, choć kolor czekoladowy bardzo lubię.  Jest robiony dość dziwnie. Tył to ściągaczowy prostokąt - prążki idą pionowo. Każdy rękaw robiłam razem z przodem i częścią kołnierza jako całość. Zaczynałam od dołu rękawa - prążki idą na rękawie pionowo, a na przodzie poziomo. Nie ma zapięcia, poły są trochę większe, więc się je zakłada jedną na drugą, a szalowy kołnierz wywija. Zapinam go zwykle broszką, w wersji eleganckiej ze sztuczną różą. Jest krótki, sięga nieco poniżej talii.

Tagi: druty sweter
22:35, 1.hanutka , druty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 maja 2009
Bakłażanowy sweter

Pooglądałam trochę blogi robótkowe i teraz zastanawiam się, czy w ogóle pokazywać jakieś moje swetry. Z czym do ludzi? Takie jakieś zwykłe mi się wydają:-(. Ale co tam...

Ten sweter wymyśliłam sama. Inspiracją był pokaz mody Valentino (uwielbiam go, ale o tym kiedy indziej). Właśnie coś podobnego tam zobaczyłam, choć w innym kolorze. Ale za tym właśnie bakłażanowym kolorem przepadam, więc bardzo ucieszyłam się, kiedy taką włóczkę dostałam. Już nie pamiętam, co to było, ale na pewno jakaś polska. Świetnie się nią robiło, a i w noszeniu, i praniu nic się nie dzieje. Sweter jest robiony dżersejem, dopasowany w talii, z rozszerzanymi rękawami wykończonymi szydełkowanymi wachlarzykami. Dół (bez ściągacza) obszydełkowałam oczkami ścisłymi. Dekolt z "pęknięciem", też obszydełkowany, ale "kratkami" i przez nie wciągnęłam satynową wstążkę wiązaną na kokardę (nie trzeba rozwiązywać, głowa swobodnie przechodzi:). Bardzo go lubię, szczególnie fajnie wygląda z białą bluzką.

Tagi: druty sweter
12:42, 1.hanutka , druty
Link Komentarze (1) »
czwartek, 23 kwietnia 2009
Druciane gadu-gadu

Na drutach nauczyła mnie robić żona mojego dziadka - Angielka, kiedy miałam niecałe 11 lat. Oczywiście po angielsku. Sposobem, nie w języku (choć też). Kto oglądał angielskie filmy (może amerykańskie też - nie pamiętam), ten wie. Po angielsku robiłam aż do czasu studiów wzbudzając powszechne zdziwienie. Potem już sama nauczyłam się "po naszemu" i tak robię do dziś. Ale moją córkę nauczyłam po angielsku (zbiera pluszowe owieczki i na zimę musiała im zrobić szaliki - każdy inny), bo uważam, że dla początkujących to łatwiejszy sposób.

W szóstej klasie na ZPT robiłyśmy sweter na drutach. Koleżankom robiły mamy i babcie, a moja nie umiała i musiałam poradzić sobie sama. Kilka rzędów wydziergał mi ...mój tato. Zrobił tak równiutko, że od razu było widać, że to nie ja. Ale sweter wyszedł całkiem niezły i nie było nawet wstyd ludziom się w nim pokazać. Tak mi się to spodobało, że kiedy powiedziałam, że chciałabym jeszcze, następnego dnia tato wrócił z pracy z książką "Nowe sploty" ze wzorami i modelami  na druty. Mam ją do dziś. W liceum sporo dziergałam prześcigając się w pomysłach z dwiema koleżankami. Robiłam swetry, kamizelki, szale, czapki, skarpetki, rękawiczki z jednym palcem i z pięcioma, spódnice, sukienkę, a dużo później serwety na okrągłym drucie. W czasie studiów często dziergałam w pociągu, żeby nie marnować czasu i pamiętam, jaką sensację wzbudziłam wśród współpasażerek, kiedy robiłam skomplikowane warkocze na dwóch drutach zapasowych jednocześnie:-)))

Teraz robię mało, bo dzieci rzadko coś zamawiają, a ja mam już tego sporo. Jednak od czasu do czasu coś tam z przyjemnością wydziergam. Żałuję, że większość z moich dzieł albo już nie istnieje (sprułam), albo gdzieś oddałam (za małe po dzieciach). Do głowy mi nie przyszło, żeby zrobić zdjęcie. Zresztą nie miałam wtedy odpowiedniego aparatu. Teraz jestem zapobiegliwa i pstrykam na okrągło.

Tydzień temu skończyłam dla młodszej córki sweter z SABRINY. Prościutki, ale taki sobie wybrała, trochę go zmodyfikowałam.

Nie posiadam manekinu, więc muszę pokazywać "na płasko", bo ludziowych fotek to nie chcę. Może znajdę zdjęcia małych dzieci w sweterkach, to zeskanuję. Inne swetry wyszły za ciemno, muszę jeszcze nad nimi popracować, więc będą innym razem.

Za to mam druciane serwety. Niewiele, ale umiem. Zresztą teraz okrągłe już mi się na nic nie przydadzą.

 

Zakładki:
Jeśli podobają Ci się moje prace i chciałabyś mieć podobną, napisz do mnie
Kontakt
Moja galeria
Moje albumy
Odwiedzam
Wszystkie przedstawione modele są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez mojej zgody.


Tu kupisz moje prace:















galeria ArtImpresja






    free counters

    statystyka
    Toplista Decoupage

    HAND MADE - Rękodzieło