Wpisy z tagiem: urlop

sobota, 31 stycznia 2015
Koronkowa robota

Dziś pokażę kolejną zaległą szkatułkę - walizeczkę. Bardzo wdzięczne pudełko do ozdabiania. Chociaż... mam jedno zaczęte chyba rok temu, które co jakiś czas wyciągam i zastanawiam się, ale nic sensownego nie przychodzi mi do głowy:(

A ta walizeczka miała być beżowa, delikatna i romantyczna. Wyszło tak:

szkatułka na biżuterię decoupage

Dół ozdobiłam serwetką ze wzorem beżowej koronki. Klapka malowana na kolor kawy z mlekiem, krawędzie i tło trochę przetarte ciemniejszą farbą (nie jest to typowy shabby chic). Same krawędzie musnęłam jeszcze farbą w kolorze starego złota.

szkatułka na biżuterię decoupage

Wykorzystałam śliczny papier ryżowy Decomanii. Ponieważ tło było nieco puste, odbiłam szablonem napisy i zawijaski w kolorze trochę ciemniejszego beżu niż w tle. Wyszło chyba nieźle;)

szkatułka na biżuterię decoupage

Wnętrze bejcowane na kolor sosny-oregon (chyba, nie pamiętam;)) Tu również bukiecik Decomanii i kilka pieczątek "pocztowych" oraz dedykacja transferowa. Całość lakierowana na mat. Jeszcze na koniec narożniki i mosiężny uchwyt i gotowe:)

Od dawna chciałam dodać tę muzykę. Nie wiem, czy ktoś tu taką lubi, ale ja uwielbiam:)

I ze wszystkich miast, które kiedykolwiek zwiedzałam, najbardziej podobał mi się Salzburg. Byłam dwa razy i mogę jeszcze i jeszcze... Ja tam chyba kiedyś mieszkałam:))


poniedziałek, 24 listopada 2014
Francja - elegancja:)

Nie tak dawno zrobiłam kolejną szkatułkę - walizeczkę na zamówienie [Pani Karolinko:***]. Miała być poważna i bardzo elegancka, a kolory wiodące to beż i bordo. Jak zwykle - na myśleniu trochę czasu zeszło;) Właściwie odpowiedni wzór dość szybko wybrałam, ale co z resztą? Nie chciałam szkatułki specjalnie postarzać, bo nie byłaby wystarczająco elegancka i po prostu nie pasowałaby do pokoju.

Chyba dobrze, że tak długo zastanawiałam się, bo wena dopadła mnie na urlopie:)

Niespodziewanie zainspirowała mnie tapicerka krzeseł w saloniku śniadaniowym w ślicznym hoteliku na zachodzie Francji.

Douarnenez

Douarnenez

Douarnenez

Zdjęcia krzesła ani saloniku nie zrobiłam, ale naprawdę było tam ślicznie. Choć hotel na zewnątrz zdecydowanie w stylu francuskim, to salonik miał utrzymany w stylu angielskim. Z saloniku i większości pokoi roztaczał się widok na ogród i ocean:)

Douarnenez

A wracając do krzeseł - miały bordową adamaszkową tapicerkę w romby z małymi złotymi akcentami. No i postanowiłam coś takiego namalować na dolnej części szkatułki. Niestety, nie mam szablonu z rombami i po długim zastanawianiu się doszłam do wniosku, że nie potrafię tego namalować. Pozostało mi znaleźć inne rozwiązanie. W swoich zasobach znalazłam serwetkę, która kolorystycznie odpowiadała mojej inspiracji.

I po tym przydługim wstępie, przedstawiam wreszcie moją francusko-angielską walizeczkę:)


szkatułka na biżuterię decoupage

Róże z papieru ryżowego Decomanii przykleiłam na tło z serwetki z beżowymi ornamentami - też przypomina tapicerkę lub tapetę. Namalowałam bordową ramkę (w kolorze róż) i trochę pocieniowałam jej krawędzie na bordowo BlendinGelem. Brzegi klapki są malowane w kolorze bakłażana, a krawędzie szkatułki muśnięte na złoto.

szkatułka na biżuterię decoupage

Już prawie skończyłam pracę, kiedy stwierdziłam, że czegoś brakuje mi w tej kompozycji. I wtedy dodałam transferowy bordowy napis. Jeszcze do tego okucia i uchwyt w kolorze starego złota i gotowe:)

A w środku pobejcowałam na ciemną wiśnię. Na klapce inne różyczki Decomanii i dedykacja.

szkatułka na biżuterię decoupage

Z końcowego efektu jestem  zadowolona:)

poniedziałek, 27 maja 2013
Holenderskie wspomnienia

Kilka wyjazdów, przyjazdów, trochę bieganiny  i miesiąc minął nie wiadomo kiedy... Sama się zdziwiłam, że tak długo mnie tu nie było. Wobec tego najpierw się pochwalę;), gdzie byłam.

Pan Mąż znowu zrobił mi niespodziankę na zbliżającą się kolejną rocznicę ślubu. Jak już kiedyś wspominałam, uwielbiam piękne ogrody, parki i ogrody botaniczne. I w jeden z majowych poniedziałków dowiedziałam się, że w piątek lecimy do Holandii. Pan Mąż wszystko zorganizował kilka miesięcy wcześniej, tylko ja nic nie wiedziałam:) Naszym celem był Keukenhof - podobno najpiękniejszy ogród wiosenny na świecie. Nie wiem, jak wyglądają inne, ale tam z pewnością było jak w raju:)) Tylko pogoda nam nie dopisała, było zimno i deszczowo, ale te miliony kolorowych kwiatów (podobno 7 mln cebulek) pozwalały o tym zapomnieć. Tłumy ludzi z całego świata przyjechały "ponatychać" się tym pięknem. Ogród jest czynny tylko przez 2 miesiące w roku: od 21 marca do 20 maja. Jeśli ktoś też lubi, polecam za rok:))

Zdjęć zrobiliśmy tyle, że nie wiedziałam, które wybrać. Zresztą fotografie nie oddają piękna całości:(

I trochę patriotyzmu:)

Parę lat temu byliśmy na urlopie w Holandii. Zwiedzaliśmy największe miasta i wtedy stwierdziłam, że ze wszystkich krajów, w których byliśmy, Holandia najbardziej mi się nie podoba, a już szczególnie Amsterdam. Teraz mieszkaliśmy w małym miasteczku Lisse, tuż przy Keukenhof i muszę przyznać, że "holenderska prowincja" jest naprawdę cicha, spokojna i urokliwa.

Ale to blog o decoupage'u, a nie podróżach, więc coś w temacie też się znajdzie.

Można powiedzieć, że to już materiał archiwalny, ale takich staroci sporo mi się nazbierało. Dość dawno temu zrobiłam deseczkę na zapiski w holenderskich klimatach. Takie nic - biało-niebieskie.

Motyw  z serwetki, lakierowane na mat, udało mi się wykończyć odpowiednią kokardką.

Trochę później, ale też dość dawno znów sięgnęłam po nieśmiertelny holenderski motyw i tym razem umieściłam go na solniczce.

Oczywiście mocno go pocięłam, żeby nie przytłaczał tak małego przedmiotu. Również lakierowane na mat, wewnątrz surowe.



niedziela, 07 października 2012
Francuski smak

Wiadomo, że francuska kuchnia jest wykwintna. Oprócz ciekawych smaków bardzo spodobała mi się dekoracja dań oraz często piękne naczynia, w których je podawano. Nie piszę, co było w środku, to raczej uczta dla oczu.

Tak na marginesie dodam, że tylko jedno z tych zdjęć pochodzi z paryskiej restauracji. To najskromniejsze;)

A tak może wyglądać torebka zwykłej herbaty:)

Sklepiki kuszą regionalnymi specjałami:


I czasami skuszą;))

Do francuskich pyszności przyda się czasem francuska taca, więc zrobiłam.

ręcznie zdobiona taca decoupage

Pomalowałam na kremowo, szablonem zrobiłam jaśniejszą kratkę, którą potem miejscami  przetarłam, żeby nie była taka równiutka i jednorodna. 

ręcznie zdobiona taca decoupage

Napis wykonałam medium do transferów. Lakierowałam na mat, blat niestety już resztką Deco Varnish Heat Resistant Dali.

ręcznie zdobiona taca decoupage

czwartek, 20 września 2012
Było, minęło

Czyli już po urlopie. I szkoda, i nie:) Lubię być w domu. Nawet bardzo:)

Znowu było inspirująco, naoglądałam się pięknych miejsc, pięknych rzeczy i w ogóle wszystkiego pięknego. Trochę brzydkiego też było, ale o tym nie napiszę;)

Dziś będzie dużo zdjęć - głównie pięknych miejsc.

I bardziej dla ludzi:D

Ten widok zawsze mnie zachwyca - Paryż jest biały!

Niesamowitych miejsc było tyle, że nie sposób wszystkie pokazać.

A dekupażowo w temacie powstała deseczka na zapiski. Zrobiłam ją jeszcze przed wyjazdem, jakby "w oczekiwaniu":)

Ponieważ serwetka była za krótka na deseczkę, resztę należało domalować. Wyszło tak sobie;), ale jest schowane pod karteczkami.



 
1 , 2 , 3
Zakładki:
Jeśli podobają Ci się moje prace i chciałabyś mieć podobną, napisz do mnie
Kontakt
Moja galeria
Moje albumy
Odwiedzam
Wszystkie przedstawione modele są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez mojej zgody.


Tu kupisz moje prace:

















    free counters

    statystyka
    Toplista Decoupage

    HAND MADE - Rękodzieło