Wpisy z tagiem: do przygarnięcia

wtorek, 21 czerwca 2016
Różyczkowa wysypka;)

Tak się złożyło,  że ostatnio często "robiłam w różyczkach":D

Właściwie dlaczego nie? Trochę słodko, ale mam nadzieję, że nikogo nie zemdli;)

Powstały dwie szczotki, obie mają tło w kolorze ecru. Oto pierwsza:

szczotka do włosów decoupage

szczotka do włosów decoupage

I druga:

szczotka do włosów decoupage

szczotka do włosów decoupage

Różyczki pojawiły się też na pierwszym w mojej historii etui na okulary. Trochę bałam się tego przedmiotu, ale nie było tak źle. Udało mi się nie pomazać w środku:)

etui na okulary decoupage

Z drugiej strony też zdobione.

etui na okulary decoupage

Malowane na bladoróżowo, lakierowane na połysk. 

Moje ulubione różyczki umieściłam też na moim pierwszym i chyba ostatnim lusterku.

lusterko decoupage

Chciałam, żeby było takie "shabby chic", więc najpierw pomalowałam je brązową farbą, potem pomazałam świecą (ale niezbyt mocno), a na koniec tepowałam kremową farbą. No i jakoś te dwie farby się nie polubiły - fakt, były całkiem inne, choć obie akrylowe. Nawet nie musiałam niczego przecierać, brązowa farba sama "wyszła" spod spodu w postaci takich kropek:

lusterko decoupage

Na pewno, gdybym chciała, nie uzyskałabym takiego efektu. Jak zwykle najfajniejsze rzeczy wychodzą przypadkiem, a najczęściej, gdy coś pójdzie nie tak;)

Potem jeszcze różyczki, kilka napisów z tej samej serwetki i nieco cieniowania przy motywach i krawędziach.

lusterko decoupage

Lusterko lakierowane na mat.

lusterko decoupage

poniedziałek, 12 stycznia 2015
Szyldy rozmaite

Po długim czasie odkurzam bloga. Nie wiem, na jak długo, ale postaram się. Sporo rzeczy uzbierało się do pokazania, więc przynajmniej niektóre trzeba pogrupować tematycznie i zaprezentować "hurtowo".

Wczoraj skończyłam zamówioną zawieszkę "sklepową", a że kilka już wcześniej miałam gotowych, więc dziś pokazuję szyldziki w ilości hurtowej;)

To właśnie zawieszka sklepowa typu "otwarte - zamknięte". Moja pierwsza z tego rodzaju. Miała być czarna z napisem w kolorze fuksji. Zainspirowałam się secesją i zawieszka chyba ma ten klimat.

Kompozycję kwiatową sama układałam z kawałeczków, a literki malowałam odręcznie. Całość pokryta lakierem z wysokim połyskiem. Oczywiście na oryginale mojego pseudonimu nie ma:)

Następną zawieszkę już dawno miałam pokazać, ale nie zdążyłam obrobić zdjęć. To tabliczka na drzwiach mojego pokoju. Czyż nie brzmi to dumnie?;))

Pomysł może i nie jest specjalnie oryginalny, ale jestem zadowolona, że taką tabliczkę mam. A jeszcze bardziej cieszę się, że mam swój pokój:)

Zawieszka nieco patynowana, ze spękaniami Cracle Sotille Stamperii wypełnionymi brązową farbą olejną.

Zdjęcia kiepskie, bo tak się śpieszyłam, żeby powiesić tabliczkę, że zdjęcia robiłam już wiszącej na drzwiach:)

Kolejne dwie zawieszki są "domowe". Jedna angielska, druga francuska - taka poliglotka ze mnie;DDD

Bardzo chciałam, żeby były klimatyczne, postarzane i są - aż za bardzo:) Na angielskiej zrobiłam spękania Cracle Country Stamperii i uważam, że popękało za bardzo. Zwykle martwiłam się o zbyt drobne pęknięcia, a tym razem mnie zaskoczyły. No trudno;)

Przez takie masywne spękania, niestety, napis i kwiaty są mniej wyraźne.

Tabliczka pomalowana najpierw kolorem "terra bruciata" Stamperii, a potem "caffe late" Fluggera. Na koniec nieco patynowana, zwłaszcza na brzegach. Napis ciemnobrązowy, transferowy. Lakierowana na półpołysk.

A francuska z lawendą i klasyczny shabby chic - biały na fioletowym. Napis transferowy.

Lakierowana na mat. Obrazek z lawendowym polem trochę podmalowałam:)

Kolejna zawieszka całkiem inna, raczej rustykalna. Miała być radosna, a napis kojarzy mi się z dawnymi wiejskimi, haftowanymi makatkami, więc zdobienie ma taki charakter.

Z tłem trochę poszalałam;) Miał być kolor zielony, ale wyszedł nieco za ciemny, więc najpierw rozjaśniłam go kremowym - tepując gąbką, a że nie dało to zbyt wiele, wpadłam na pomysł, żeby odbić na nim brzeg ażurowej papierowej serwetki. Pani Karolinka [:*] jest wspaniałomyślna i pocieszyła mnie, że zawieszka wygląda wesoło:) Na tym zdjęciu to raczej tak średnio, ale i pogoda nie sprzyja radosnym zdjęciom;))

A ostatnia zawieszka całkiem innego rodzaju, bo to serduszko, które w zeszłym roku zrobiłam dla Miry i zapomniałam je pokazać (ojej, ależ to dawno było!), ale Mira się nim pochwaliła, co było dla mnie niezwykle miłe:)

Serduszko ozdobiłam stempelkiem z pismem, dodałam różyczki z serwetki i trochę popatynowałam. Na koniec polakierowałam lakierem To-Do Touch me, który bardzo się Mirze spodobał:) Tak się śpieszyłam, że nie zrobiłam zdjęcia drugiej strony - były tam moje ulubione vintage'owe różyczki.

I to na razie tyle zawieszek:)


piątek, 11 kwietnia 2014
Broszkowe szaleństwo

Zgodnie z zapowiedzią z poprzedniego postu przedstawiam efekty szaleństwa, które mnie jakiś czas temu dopadło. Na szczęście trochę już przeszło, bo skończyłoby się górą niepotrzebnych rzeczy. Poprzestałam na razie na "pagórku", czyli około 20 sztukach. Część zagospodarowałam, a reszta czeka na coś...?:)

Wszystko zaczęło się od tego, że postanowiłam ozdobić sobie moją ślimakową czapkę. Wzór na kwiatek znalazłam tu.


Czapka wyszła fajnie.

Kwiatek robi się szybko i bardzo przyjemnie, a u mnie są całe kartony resztek włóczek, więc w ramach relaksu szydełkowałam dalej:)

To nie wszystkie - była jeszcze bordowa, którą podziękowałam mojej przemiłej sąsiadce, Pani Mirze, za pyszne faworki:) Kilka następnych czeka za pozszywanie. A dwie inne wykorzystałam do podpięcia firanki w mojej pracowni:)

Na razie dam sobie spokój z tym szaleństwem:), ale może wymyślę inne, bo szydełko bardzo relaksuje - zwłaszcza, kiedy robi się całkiem niepotrzebne rzeczy;)))

środa, 19 marca 2014
Nicnierobienie

Decoupage ostatnio mi nie idzie:( Straciłam troszkę radość, a co za tym idzie - i ochotę. Potrzebuję jakiejś odmiany. Przez tyle lat robiłam mnóstwo różnych rzeczy, nie miałam żadnych terminów i przymusu. Minęło 5,5 roku mojego dekupażowania i zabrakło mi tej wolności... Z ciągłymi wyrzutami sumienia (całkiem bez sensu, bo przecież nadal "nie muszę"), wracam chwilami do dawnych przyjemności.

Na przykład postanowiłam znów szyć. Na pewno nie na taką skalę jak kiedyś, ale od czasu do czasu. Załamałam się, kiedy w nic nie mogłam się wcisnąć... Prawdopodobnie powrotu do "wyjściowych" wymiarów już nie będzie, więc trzeba pogodzić się z wymianą zawartości szafy:( W sklepach nic na mnie nie pasuje albo mi się nie podoba, albo nie potrzebuję takich rzeczy, jakie tam są... Na razie uszyłam sobie trzy spódnice, domową sukienkę, bluzkę dla córki, fartuszek kuchenny i torbę na zakupy:) Jeszcze nie zrobiłam zdjęć, więc nie pokażę. A wczoraj zdecydowałam się kupić sobie znowu BURDĘ, pierwszą od 6 lat! Mam już kilka pomysłów:)

Ale moje nicnierobienie jest w tej chwili mniej związane z szyciem, a więcej z szydełkiem. Kilka miesięcy temu wyprowadziła się "na swoje" moja córka i jej dotychczasowy pokój stał się moją pracownią. Wprowadziłam tu bardzo duże zmiany przy niewielkich kosztach. Pokój jeszcze nie jest skończony, więc też na razie nie pokażę, ale zmiany są na tyle duże, że ostatnio córka stwierdziła, że to nie jest już jej pokój. No tak - to jest mój pokój;)))

A wracając do szydełkowania: zainspirowana przez Mirę z Poukładanego Świata zrobiłam sobie do mojego pokoju poduszkę.

Poduszka jest dwustronna, zrobiona z resztek, więc kombinowałam tak, żeby starczyło:) Nauczyłam się stąd. Bardzo podobało mi się to dzierganie, a włóczkowe poduszki po prostu uwielbiam:) Oto druga strona:

Zdjęcia takie sobie, ale poduszka jest duża i fajna:) Mam ochotę zrobić sobie jeszcze jedną, ale inną.

Z szydełkowych rzeczy, ale do jadalni, zrobiłam kiedyś liliową serwetkę. Taką:

Kolor na zdjęciach nijaki, ale serwetka naprawdę jest liliowa. Kupiłam kiedyś kilka motków liliowej bawełny, żeby zrobić podkładki pod talerze. Próbowałam wielu wzorów, ale nic mi się do końca nie podobało, więc na razie postanowiłam zagospodarować nici w inny sposób i tak powstała ta serwetka.

Rozpisałam się, a nie doszłam jeszcze do sedna sprawy, czyli mojego obecnego szydełkowania. Ponieważ zdjęć jest dużo, zostawię to więc na następny post, a teraz tylko mała zajawka:

To tylko trochę na początek:) Wciągnęło mnie - świetny relaks:)

czwartek, 12 grudnia 2013
Nowe blaszki do sesji

Ostatnio rzadko bywam na swoim blogu i na zaprzyjaźnionych, przepraszam - zupełnie nie mam czasu:( Nawet nie mam kiedy obrobić zdjęć, więc trudno coś pokazać, ale naprawdę dzieje się:)

Po wizytownikach zaczynam specjalizować się w wiaderkach do sesji maluszków. Tak wyszło:)

Po raz pierwszy ozdabiałam okrągłą balię. Przedmiot okazał się dość wymagający, bo powierzchni wcale nie tak dużo i do tego w poziomie. Nie jest łatwo znaleźć odpowiednie wzory, dobrze komponujące się i do tego najchętniej w wersji dziewczęcej i chłopięcej.

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

Balia, tak jak poprzednie wiaderka, ozdobiona z obu stron innym wzorem. Do tego trochę transferów i pieczątek.

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

Postarzana cieniowaniem i kropeczkami. Lakierowana na półpołysk.

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

A słodki efekt jej wykorzystania można obejrzeć tu.

Oprócz balii jest też wiaderko. Również z jednej strony różowe, z drugiej niebieskie. Kropeczki i kółeczka ręcznie malowane:)

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

Ten wzór Decomanii też leżał wiele lat, zawsze wydawał mi się za duży i mało delikatny. Niesłusznie - jest uroczy:)

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

Z wiaderka akurat jestem bardzo zadowolona, wyszło słodkie. Niestety, nie zyskało uznania, więc jest do przygarnięcia od ręki:)

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

Również lakierowane na półpołysk - wygląda lepiej niż mat.

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

 
1 , 2 , 3
Zakładki:
Jeśli podobają Ci się moje prace i chciałabyś mieć podobną, napisz do mnie
Kontakt
Moja galeria
Moje albumy
Odwiedzam
Wszystkie przedstawione modele są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez mojej zgody.


Tu kupisz moje prace:

rękodzieło i handmade - ArtMadam



















    free counters

    statystyka
    Toplista Decoupage

    HAND MADE - Rękodzieło