Wpisy z tagiem: ogród

czwartek, 20 lutego 2014
Wiosna, wiosna!

Jeszcze raz dziękuję za komentarze pod poprzednim postem. Nawet nie wiecie, jaką radość mi sprawiłyście!

A wiosna już jest! To zdjęcie zrobiłam dzisiaj w moim ogródku (to mały krokusik jakby co;)):

Bardzo przyjemnie mnie ta wiosna nastroiła, więc przy okazji pokażę parę zaległych drobiazgów. W sumie można powiedzieć, że też wiosennych i radosnych, bo ptasich:)

Na początek kolejny komplecik ptaszków:


Może trochę skromny...

I jeszcze zrobiłam ptasią skrzyneczkę.

Zdjęcia ciemne, bo robione jeszcze zimą, w zeszłym roku i przy sztucznym świetle.

Najbardziej jestem zadowolona z tej kratki na dole:) Przypomina koszyk. Malowałam ją szablonem, potem każdy kwadracik cieniowałam różnymi kolorami. Etykietkę ręcznie malowałam, trochę postarzyłam i zrobiłam napis transferowy.

Zastanawiałam się, jak wypełnić tło wokół ptaszków. Już nie pamiętam, co mnie zainspirowało i wpadłam na pomysł ze śladami. Nie wiem, czy był dobry, ale taki przyszedł mi do głowy;) Ślady poprowadziłam dookoła, żeby łączyły, a nie oddzielały ptaszki, bo któryś mógłby być smutny;)


W środku też ozdobiona podobnie.

Wnętrze bejcowane na orzech włoski, całość lakierowana na półpołysk.

poniedziałek, 27 maja 2013
Holenderskie wspomnienia

Kilka wyjazdów, przyjazdów, trochę bieganiny  i miesiąc minął nie wiadomo kiedy... Sama się zdziwiłam, że tak długo mnie tu nie było. Wobec tego najpierw się pochwalę;), gdzie byłam.

Pan Mąż znowu zrobił mi niespodziankę na zbliżającą się kolejną rocznicę ślubu. Jak już kiedyś wspominałam, uwielbiam piękne ogrody, parki i ogrody botaniczne. I w jeden z majowych poniedziałków dowiedziałam się, że w piątek lecimy do Holandii. Pan Mąż wszystko zorganizował kilka miesięcy wcześniej, tylko ja nic nie wiedziałam:) Naszym celem był Keukenhof - podobno najpiękniejszy ogród wiosenny na świecie. Nie wiem, jak wyglądają inne, ale tam z pewnością było jak w raju:)) Tylko pogoda nam nie dopisała, było zimno i deszczowo, ale te miliony kolorowych kwiatów (podobno 7 mln cebulek) pozwalały o tym zapomnieć. Tłumy ludzi z całego świata przyjechały "ponatychać" się tym pięknem. Ogród jest czynny tylko przez 2 miesiące w roku: od 21 marca do 20 maja. Jeśli ktoś też lubi, polecam za rok:))

Zdjęć zrobiliśmy tyle, że nie wiedziałam, które wybrać. Zresztą fotografie nie oddają piękna całości:(

I trochę patriotyzmu:)

Parę lat temu byliśmy na urlopie w Holandii. Zwiedzaliśmy największe miasta i wtedy stwierdziłam, że ze wszystkich krajów, w których byliśmy, Holandia najbardziej mi się nie podoba, a już szczególnie Amsterdam. Teraz mieszkaliśmy w małym miasteczku Lisse, tuż przy Keukenhof i muszę przyznać, że "holenderska prowincja" jest naprawdę cicha, spokojna i urokliwa.

Ale to blog o decoupage'u, a nie podróżach, więc coś w temacie też się znajdzie.

Można powiedzieć, że to już materiał archiwalny, ale takich staroci sporo mi się nazbierało. Dość dawno temu zrobiłam deseczkę na zapiski w holenderskich klimatach. Takie nic - biało-niebieskie.

Motyw  z serwetki, lakierowane na mat, udało mi się wykończyć odpowiednią kokardką.

Trochę później, ale też dość dawno znów sięgnęłam po nieśmiertelny holenderski motyw i tym razem umieściłam go na solniczce.

Oczywiście mocno go pocięłam, żeby nie przytłaczał tak małego przedmiotu. Również lakierowane na mat, wewnątrz surowe.



środa, 13 czerwca 2012
Jeszcze metal

Zastanawiałam się, co by tu dziś i wyszło mi z obliczeń, że znów będzie blacha:))

Oto większa siostra tej osłonki, czekała na zmiłowanie tyle co wcześniejszy rożek:)

Znowu skorzystałam z grafik z The Graphics Fairy w połączeniu z własnymi napisami. Metoda rozpuszczalnikowa nie powiodła się, więc wykorzystałam medium do transferów. Nie jestem do końca zadowolona, bo z bliska pod odpowiednim kątem widać folię, ale już nie mam siły zrobić tego lepiej:(

Osłonka malowana na kremowo i patynowana brązową farbą z BlendinGelem:) Różyczki z serwetki. Ta osłonka ma również łańcuszki do powieszenia, ale można je zdjąć.


sobota, 02 czerwca 2012
Blacha w roli głównej

Na życzenie dorobiłam trzecie wiaderko ziołowe - z pietruszką. Wyszedł z tego całkiem ładny komplecik:)

Wiaderko musiało być w tym samym stylu i kolorystyce. Ma pieczątki i transferowe napisy.

Postarzane, cieniowane i kropkowane. Lakierowane na półpołysk.


piątek, 25 maja 2012
Różany rożek

Metalu ciąg dalszy - dziś przedstawiam osłonkę na doniczkę w kształcie rożka, do powieszenia na ścianie. Kupiłam ją 2 lata temu i wreszcie się doczekała. Mam jeszcze drugą taką, nieco większą, ale na nią dopiero przyjdzie czas:)

Napis odbiłam za pomocą rozpuszczalnika, były problemy, ale udało się naprawić szkody:)

Malowałam na kremowo, potem lekko popatynowałam jasnobrązową farbą. Lakierowałam na mat.

Wiszące zdjęcia wyszły niestety ciemne. Chciałam pokazać, jak prezentuje się z kwiatkiem, ale te marne bratki były jedyne, które się tam zmieściły:)

Ależ krótki ten dzisiejszy wpis... bo o czym tu gadać?:)))

 
1 , 2 , 3 , 4
Zakładki:
Jeśli podobają Ci się moje prace i chciałabyś mieć podobną, napisz do mnie
Kontakt
Moja galeria
Moje albumy
Odwiedzam
Wszystkie przedstawione modele są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez mojej zgody.


Tu kupisz moje prace:

















    free counters

    statystyka
    Toplista Decoupage

    HAND MADE - Rękodzieło