Wpisy z tagiem: męski

środa, 25 stycznia 2012
Raczej męskie

Nic wielkiego - wzory znane i wielokrotnie wykorzystywane. Lubię robić przedmioty w bardziej męskim stylu, z definicji muszą być eleganckie i bardziej stonowane.

Seria kubków na długopisy. Ze starą mapą: 

Z manuskryptem:

I z różnościami:):

Wszystkie przecierane i przybrudzone brązową farbą:)

Pudełko na karteczki ze starymi etykietami:

I jeszcze dwa nowe wizytowniki. Z czarnym koniem:

I taki:

Dziś mało pisania i dużo zdjęć:) Pozdrawiam z krótkiego urlopu na Mazurach!

wtorek, 04 października 2011
Powrót do tradycji



Czyli znowu wizytowniki.  Znalazłam kilka nowych wzorów. 

Nr 1

Nr 2

Nr 3 - mój ulubiony:)

I jeszcze kilka, które są kompozycją różnych wzorów.

Nr 4 - bratki inaczej

Nr 5

Nr 6

Dzisiaj tylko tyle. Ciągle mam zaległości we wszystkim, brak mi czasu i chęci. Codzienność mnie dopadła:(



środa, 27 października 2010
Bardziej męskie

Jutro wyjeżdżam na kilka dni, więc jeszcze wrzucę zapowiedziane męskie wizytowniki. Już bez zbędnego gadania:)

Nr 1:

Nr 2:

Nr 3 - może ciastka i mydło to mało męskie:P, ale wpisuje się w klimat:

Do zobaczenia w listopadzie:)

środa, 30 czerwca 2010
Made in USA

To było naprawdę trudne i sporo się nagłowiłam, zanim wpadłam na ten pomysł. Ale bardzo ciekawe doświadczenie, bo to coś całkiem odmiennego od rzeczy, z którymi miałam do tej pory do czynienia. Miałam wykonać komplet podkładek dla młodego mężczyzny interesującego się motoryzacją i zafascynowanego Ameryką. Na podkładkach miały znaleźć się konkretne samochody. Sposób wykonania był dowolny. Oto co wykombinowałam:

Zdjęcia przerobiłam do podobnej wielkości i wydrukowałam, podobnie loga i dokładnie wycięłam. Największy problem sprawiło mi tło - miałam różne koncepcje, ale ostatecznie zdecydowałam się podrzeć stary The Wall Street Journal. Tło jest szare, mocno spryskane czarną farbą, przez co wygląda trochę jak z kamienia.

Po drugiej stronie nakleiłam rozjaśnioną flagę amerykańską. Początkowo to na jej tle miały być samochody, ale to nie wyglądało dobrze, więc zmieniłam koncepcję.

Boki jeszcze przetarłam i lekko spatynowałam, żeby wyglądały na stare, a pudełko pobejcowałam na grafit. Zabezpieczyłam je z obu stron lakierem poliuretanowym matowym, dzięki czemu można ich używać, jak się chce:).

No to i muzyka będzie dziś bardziej "męska":). Przy okazji pewna śmieszna historia z nią związana. W czasach licealnych wzdychałam po kryjomu do pewnego osobnika płci przeciwnej, który uwielbiał Deep Purple. Ponieważ kobiety wiele z miłości potrafią zrobić, nagrałam sobie z radia całą dyskografię tego zespołu (na magnetofon szpulowy wówczas). Pewnego dnia ów młody człowiek potrzebował książki, którą akurat ja miałam:). No i zapowiedział się z wizytą. A ja byłam przygotowana:) - dzwonek do drzwi, a jak myk... Child in Time; oczywiście od połowy, że ja niby tak akurat słuchałam. Czy się udało? Jasne! I nigdy nie zorientował się w podstępie:D. Ten osobnik to mój Pan Mąż:))), więc warto było. A tę muzykę lubię naprawdę. Dziś mniej znany kawałek (dla nie-fanów), który spodobał mi się od pierwszego słuchania. Warto posłuchać, genialne solówki, dziś już tak nie grają:)


czwartek, 22 kwietnia 2010
Wizytowników ciąg dalszy

Jeszcze kilka mam do pokazania.

Na początek bardziej męski (choć niekoniecznie). Papier piękny, idealny na takie rzeczy.

Drugi zdecydowanie damski. Bardzo spodobał mi się ten papier.

Trzeci taki "bardzo sfatygowany".

Wszystkie bejcowane, lekko patynowane, przecierane i lakierowane na półpołysk.

A ten z ostatniej chwili, jeszcze w trakcie lakierowania. Pudełko miało ładny rysunek drewna, więc postanowiłam nie zasłaniać go papierem. Niestety, drewno bukowe nie przyjmuje tak ładnie bejcy jak sosnowe i w rezultacie, mimo mocnego przecierania i dość jasnej bejcy, nie jest to aż tak dobrze widoczne. Ale efekt mi się podoba i to pewnie nie będzie ostatni wizytownik w ten sposób robiony. Ostatecznie wylakieruję go na wysoki połysk, to wygląda lepiej.


wtorek, 22 grudnia 2009
Jeszcze muzycznie

Niedawno skończyłam komplet na zamówienie. Stare nuty bardzo się podobały i rzeczywiście wyglądają efektownie. Sam wzór na papierze już jest postarzany, a ja mu jeszcze trochę "pomogłam" :). Komplet składa się z wizytownika, adresownika i pojemnika na długopisy. Zdjęcia beznadziejne, bo każde robione w innym świetle, ale w rzeczywistości wszystkie przedmioty mają ten sam kolor. Wizytownik i pudełko bejcowane na palisander, notes malowany na czekoladowo, wszystko lakierowane na półpołysk.


niedziela, 13 grudnia 2009
Jeszcze męskie

No to jeszcze dwa męskie dołożyłam. Mam do zrobienia jeszcze jeden imieninowy dla Pana Męża, ale ten musi być wyjątkowy (wiadomo!), więc ciągle się zastanawiam, a czasu zostało niewiele.

Pierwszy znów ze starymi etykietami, ale w innym układzie, bejcowany na teak i bardzo mocno przetarty, żeby wyglądał na stary. Motyw przyciemniony brązową farbą - myślę, że wyszedł dość efektowny.


Drugi bardziej dystyngowany i stonowany. Panu Mężowi się podobał :).


W kategoriach mam SZYCIE, ciągle puste, ale obiecuję poprawić się po Nowym Roku i coś pokazać (bo szyję od ponad 25 lat :)). W związku z wizytownikami dodam, że każdy zakupiony pakuję we własnoręcznie uszyte, dopasowane kolorystycznie etui - woreczek :).

wtorek, 24 listopada 2009
Klasyczna czerń

Następne wizytowniki w czerni. Pierwszy spokojny, stonowany. Niby nic takiego, ale na żywo wygląda elegancko. Cały malowany farbą na czarno, oklejony serwetką. Jednakowy na zewnątrz i w środku. Wzór byłby pewnie wyraźniejszy, gdybym nakleiła na białe tło. Ale wizytownik w zamyśle miał być zupełnie inny, stąd czarne tło już zastałam :). Jednak chyba taki stonowany jest bardziej męski.

Drugi zupełnie inny - też malowany farbą na czarno, ornamenty printroomowe malowane na złoto, lakierowany na połysk.

Przód:

Tył:

I środek:


piątek, 20 listopada 2009
Obieżyświat

Kolejny męski wizytownik. Jak zaczęłam szukać, to okazało się, że wzorów dla panów wcale nie jest tak mało. Tu świetny papier ze starymi mapami.

Bejcowany na teak, lekko patynowany brązową farbą, lakierowany na półpołysk.

czwartek, 19 listopada 2009
Drapieżnie

Dla odmiany kolejny wizytownik. Tym razem drapieżny. Niby nic wielkiego, ale wygląda efektownie. Bejcowany na heban, motyw z serwetki, lakierowany na półpołysk. Wydaje mi się, że głównie patynowanie czarną farbą dodało mu charakteru.

Dziś króciutko, bo śpieszę robić następne :-).

 
1 , 2
Zakładki:
Jeśli podobają Ci się moje prace i chciałabyś mieć podobną, napisz do mnie
Kontakt
Moja galeria
Moje albumy
Odwiedzam
Wszystkie przedstawione modele są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez mojej zgody.


Tu kupisz moje prace:















galeria ArtImpresja






    free counters

    statystyka
    Toplista Decoupage

    HAND MADE - Rękodzieło