Wpisy z tagiem: deseczka pod kalendarz

środa, 02 listopada 2016
Nowe deseczki

Jakiś czas temu miałam wenę na deseczki pod kalendarz. Od dawna nie robię już takich "po całości" na żelazko, bo to żadna zabawa;)

Zaczynam od ziołowej w stylu shabby chic. Biała na ciemnozielonym.

deseczka pod kalendarz shabby

Delikatnie przecierana i patynowana na brązowo.

deseczka pod kalendarz shabby

Poszalałam też z lawendą;) Tło pomazałam na różne odcienie różowego i liliowego, odbiłam szablon z lawendą. Dużo się dzieje;D

deseczka pod kalendarz decoupage

Następna bardziej stonowana. W kolorze gołębim z bledszymi rombami.

deseczka pod kalendarz decoupage

deseczka pod kalendarz decoupage

Kolejna również z rombami, ale na seledynowym tle. W stylu rustykalnym, papier klasyczny Decomanii.

deseczka pod kalendarz decoupage

deseczka pod kalendarz decoupage

I jeszcze jedna rustykalna. Tło w kolorze kości słoniowej, popryskane na granatowo, motyw z serwetki.

deseczka pod kalendarz decoupage

I nieco poważniejsza. Tło jasnoszare popryskane czarną farbą, papier klasyczny Decomanii.

deseczka pod kalendarz decoupage

I jeszcze dwie, wzorowane na wcześniejszych pracach.

Oliwkowa ze strukturalnym, przecieranym tłem:

deseczka pod kalendarz decoupage

I białe róże tym razem na bejcowanym brązowym tle.

deseczka pod kalendarz decoupage



wtorek, 12 stycznia 2016
Wracam...

Aż trudno uwierzyć, że powrót zajął mi pół roku... Wielokrotnie próbowałam, ale nie szło. Może potrzebny był odpoczynek? Ale to raczej od pisania, bo cały czas dekupażowałam. Trochę mniej intensywnie, ale jednak. Wydawało mi się, że nie mam co pokazać, bo poprzedni rok upłynął głównie pod hasłem powtórek. Może ten będzie bardziej twórczy?

Na razie jednak dokonania z końca poprzedniego roku i do tego bardzo na czasie, bo deseczki pod kalendarz. Nowy:)

Wszystkie stylizowane na stare, tak mnie akurat naszło;)

deseczka pod kalendarz shabby

Klasyczny shabby chic - podkład ciemnozielony, delikatna świeca na całości i biała warstwa wierzchnia.

deseczka pod kalendarz shabby

Wykorzystałam papier klasyczny ITD, krawędzie i motywy lekko popatynowałam na zielono.

deseczka pod kalendarz shabby

Druga w podobnym stylu, inspirowana walizeczką z poprzedniego postu.

deseczka pod kalendarz shabby

Tu również shabby chic - ecru na brązowym. Słoneczniki z serwetki i kilka pieczątek pocztowych.

deseczka pod kalendarz shabby

Tym razem już bez patynowania.

deseczka pod kalendarz shabby

W trzeciej zamiast przecierań użyłam spękań jednoskładnikowych Cracle Country Stamperii. W niektórych miejscach spękania wyszły trochę za duże.

deseczka pod kalendarz

Podkład w kolorze ceglanym, wierzch ecru. Użyłam papieru ryżowego Decomanii.

deseczka pod kalendarz

Krawędzie lekko popatynowałam farbą w kolorze ceglanym.

Wszystkie deseczki lakierowane na mat.

deseczka pod kalendarz

A tego słucham:)

Przy okazji gorąco polecam spektakl "Kolacja na cztery ręce" w Teatrze Kamienica. Byliśmy z Panem Mężem oczarowani, chociaż ta aria tak tam nie zabrzmiała;))


środa, 19 lutego 2014
Tradycyjnie

Strasznie dawno nic nie napisałam, ale czy tu jeszcze ktoś zagląda?

Zgodnie z własną tradycją na nowy rok zrobiłam kilka nowych deseczek pod kalendarz. Tym razem nie leniłam się i nie ozdobiłam ich po całości. Chciałam się nieco przy nich napracować:)

Pierwsza  - z czerwonymi bukietami:

Pomalowałam deseczkę na biało, nakleiłam wydarte bukiety i inne elementy z serwetki, potem "pobrudziłam" tło na popielato, dodałam stempelki z pismem i trochę pokropkowałam. Polakierowałam na mat.

Druga - z dziką różą:

Motyw dość prosty, więc pobawiłam się z tłem. Pomalowane na kremowo, miejscami odbiłam kawałek gazy umoczony w beżowej farbie i zrobiłam "bąbelki" w tym samym kolorze.

Następna - z ziołami:

Obrazki wycięte z serwetki, napis też. Tło malowane różnymi odcieniami beżu, mokra farba od razu zbierana papierem. Lakierowane na mat.

I moje ulubione różyczki:

Tradycyjnie tło shabby: kremowe na brązowym z licznymi, ale drobnymi przecieraniami, patynowane farbą w kolorze ceglanym. Oczywiście matowa.

I ostatnia - cytrynowa. Z niej jestem najbardziej zadowolona:)

Tło wykonane pastą strukturalną, bardzo nieregularne, choć później szlifowane. Pomalowane na żółtawy beż, a potem przecierane na oliwkowo.

Cytrynki z serwetki, trochę pocieniowane brązową farbą.

Na dole dodałam meander zrobiony szablonem, trochę pościerany, żeby dodać mu lat:)

Całość również matowa.

sobota, 05 stycznia 2013
Na Nowy Rok

Jakiś czas temu zrobiłam kilka nowych deseczek pod kalendarz. Część takich całkiem "leniwych", czyli po całości, w inne włożyłam nieco wysiłku, ale nie upieram się, że dużo;) 

Najpierw te całkiem proste:

I troszkę bardziej pokombinowane, z naciskiem na "troszkę";):

I jeszcze prezent dla mojej miłej Sąsiadki - Pani Mireczko:***

Ta wymagała najwięcej wysiłku. Musiałam domalować część tła. Niezgrabnie, jak widać, ale pocieszam się, że kalendarz to zasłoni;)))

Przepraszam, że dziś tak mało tekstu, ale już lecę kończyć tort, bo dzisiaj urodziny mojej córeńki:)

wtorek, 17 stycznia 2012
Kalendarzowo

Deseczki pod kalendarz zwykle robi się na przełomie roku, więc i u mnie ich nie zabrakło. Część sprzed Świąt, a kilka całkiem nowiutkich, jeszcze pachnących lakierem:) Tym razem nie były leniwie oklejane po całości, trochę się postarałam;D

To już moje stare zestawienie wzorów, ale bardzo je lubię:

A w tej podoba mi się tło i powojniki:)

Ta mi się nie za bardzo podoba - zbyt różowa i słodka:

Następne są świeżutkie. Taka kocia na "paćkanym":)) tle. Kotkom domalowałam futerko i wąsy.

A ta przecierana, inspirowana moim cebrzykiem:

I zbliżenie tealightowych przetarć dla Grażynki:*

Ta jest próbą wybrnięcia z sytuacji, gdy coś nie wyszło;). Miały być duże spękania brązowe na beżowym. Jak widać ze spękań wyszły nici, warstwa farby (w sprayu) była tak gruba, że nie dała się zeszlifować, więc pomysł trzeba było zmodyfikować. Różyczki, które bardzo lubię (choć pierwszy raz w wersji żółtej) plus szablon i patynowanie brzegów. Przy okazji - zawsze patynuję brązową farbą, bez problemu można zmyć, jak się nie udało i lakierować akrylem. Patyny olejnej nawet nie posiadam.  Na razie dobrze mi z tym:)

Spodobała się mojej starszej córce, a od niej rzadko słyszę pochwały, więc jest to tym bardziej cenne:)

I jeszcze jedna, która właściwie powstała w zeszłym roku i mimo że podobała mi się najbardziej, okazała się porażką. Po prasowaniu pozostało wyraźnie widoczne zgięcie serwetki, szlifowanie tylko pogorszyło sytuację i musiałam wymyślić coś, żeby to zasłonić. Po rodzinnej burzy mózgów zrobiłam tak:

Nie jestem zadowolona, ale deseczka chyba została uratowana;)

Tyle o deseczkach. Mam jeszcze zaległość w temacie puzzli - dawno skończone i nawet sprzątnięte.

Małe nie są: 121 x 80 cm, 3000 elementów. Ale to akurat najłatwiejsze, układałam je już wielokrotnie (bo mam je od kilkunastu lat:)). Obiecałam sobie, że po feriach wezmę się za trudniejsze, bo sprawiło mi to naprawdę dużo radości.

 
1 , 2 , 3
Zakładki:
Jeśli podobają Ci się moje prace i chciałabyś mieć podobną, napisz do mnie
Kontakt
Moja galeria
Moje albumy
Odwiedzam
Wszystkie przedstawione modele są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez mojej zgody.


Tu kupisz moje prace:

















    free counters

    statystyka
    Toplista Decoupage

    HAND MADE - Rękodzieło