Wpisy z tagiem: szafka na klucze
wtorek, 06 marca 2012
Na życzenie
Rzeczy zupełnie świeżutkie, robione na konkretne zamówienie - miały być właśnie takie. To dwie szafki na klucze, ale zupełnie różne. Pierwsza miała być ze wzorem z tych podkładek. Powierzchnia na szafce jest o wiele większa niż na podkładce, więc wymagała innej kompozycji. Trochę gimnastyki było, bo pojedynczy motyw wyglądał biedniutko, a zbyt rozbudowany ciężkawo. Podzieliłam więc go trochę i dla równowagi dodałam motyla.
Całość pocieniowana "malarsko". Na zdjęciach cieniowania dość ostro odcinają się od tła, jednak w rzeczywistości przejścia są łagodniejsze. Wewnątrz również ozdobiona. Motyw lakierowany na mat, całość na półpołysk.
Druga szafka zupełnie inna. Osoba zamawiająca zażyczyła sobie przecierany kolor czerwony i właśnie ten plakat Chat Noir. Zrobiłam dość mocny (jak na mnie) shabby chic rdzawoczerwony na złotożółtym.
Szafka miała wyglądać jak z odzysku, taka, co wiele przeszła, więc jest malowana wyraźnymi pociągnięciami pędzla, jakby trochę niedbale;). Miało być widać, że kiedyś była inna i została przemalowana.
Miałam zagwozdkę, jak wykończyć ją wewnątrz. Nie chciałam powielać motywu. Nie wiedziałam, czym kierowała się zamawiająca: kabaret czy kot? Trochę pogrzebałam w necie i znalazłam to, czego szukałam:) Inne dzieło tego samego autora, również z czarnym kotem:) Wystarczyło domalować tło.
Całość lakierowana na półpołysk, motywy na mat.
środa, 28 grudnia 2011
Róże subtelne bardzo
Zacznę od zaległości nie tak bardzo starych, bo to prawie ostatnia rzecz, którą skończyłam przed Świętami. Na zamówienie zrobiłam szafkę na klucze z delikatnymi różyczkami trochę postarzaną.
Wzór ten utrzymany jest w bardzo delikatnej i jednocześnie zimnej kolorystyce. Pani zamawiająca poprosiła o kremowe tło i jak okazało się, to był doskonały pomysł, róże nabrały zdecydowanie cieplejszych barw. Tło lekko pocieniowałam monochromatycznie, brzegi przyciemniłam brązową farba z BlendinGelem (bardzo go lubię). Dodałam stempelki z motylami w kolorze róż. Szafka bejcowana na orzech, lakierowana na półpołysk, motyw na mat.
Jak zwykle wewnątrz też zdobiona.
poniedziałek, 19 września 2011
Trochę shabby
Mój "reset", niestety, nie trwał tak długo, jak chciałam, ale cóż... Coś tam robię, lecz staram się powoli, bez presji. W końcu ma to być przyjemność:) Mam w pokazywaniu zaległą jeszcze jedną szafkę na klucze. Powstała przed urlopem i trochę krwi mi napsuła. Miała być shabby, kremowa na bordowym. Pomalowałam ją wiśniową bejcą. Sądziłam, że jak na to nałożę jasną farbę, to bejca ładnie przebije i będzie właściwy efekt. Bejca, owszem, przebiła i szafka zrobiła się fioletowa:D Zupełnie nie o to mi chodziło, więc następna warstwa farby i następna... Niby jaśniej, ale ciągle nie to. W końcu postanowiłam zrezygnować z shabby i zamalować to paskudztwo całkiem na kremowo. W tym celu szafkę polakierowałam, żeby "odciąć się" od tamtych kolorów, a wówczas szafka zaczęła... krwawić. Dokładnie tak - wychodziły na wierzch czerwone krople! Pościerałam to i jeszcze raz (10?) pomalowałam na kremowo. Teraz efekt już był właściwy, a ślady krwawień są widoczne w niektórych zakamarkach.
W rzeczywistości jest trochę bardziej kremowa niż różowa na zdjęciach.
W zeszły poniedziałek byliśmy na koncercie Bryana Ferry. Bardzo mi się podobał, choć nagłośnienie mogło być zdecydowanie lepsze. Zwłaszcza druga część koncertu była świetna, muzycy rewelacyjni. Szkoda, że nie doczekaliśmy się bisów:( Znalazłam na Youtube nagranie, kiepski dźwięk, ale dobry obraz. Ja też tam klaskałam:D
poniedziałek, 18 lipca 2011
Maki
Nie wyszła mi dziś tarta. Właściwie nic dziwnego, że nie wyszła, skoro dodałam 10 razy więcej cukru niż powinnam. Nie zauważyłam, że w przepisie są gramy, a nie dekagramy. No i skarmelizowała się:)) Bardzo mi na niej dziś zależało, ale nie ma... Na szybko zrobiłam croissanty z czekoladą. Ale to nie będzie wpis kulinarny. Coś innego mi się udało, choć też nie było łatwo;)
Szafeczkę obrazkową zrobiłam:). Jest w kolorze srebrzystopopielatym z szarymi cieniami w zagłębieniach. Bardzo mi się ten efekt podoba, ale nie powstał w wyniku przecierania, ale malowania z użyciem BlendinGelu. Przecierana też trochę jest na krawędziach, ale do surowego drewna. W środku nieco pomazana różnymi odcieniami szarości i wygląda trochę jak z recyklingu. Sam obrazek też na krawędziach "przybrudzony" szarością.
Na ostatnim zdjęciu szafka wyszła nieco różowa, ale to przekłamanie - jest zdecydowanie popielata. A moje kłopoty wiązały się z samą szafką, a nie jej zdobieniem. Poprzednią kupiłam z zamontowanym zameczkiem i byłam niezadowolona, bo odstawał. Ta była bez zapięcia i sądziłam, że teraz wszystko będzie pasowało. Nic z tego! Szafka się nie domykała. Szlifowałam, czyściłam zawiasy - nic nie pomogło. Taka szafka po prostu musi mieć zapięcie. Kombinowałam na różne sposoby, ale wszystko nie pasowało, było za duże. Już miałam ją odłożyć na wieczne czasy, gdy wpadło mi w ręce pudełeczko na widelczyki do ciasta i ono miało właśnie taki malutki srebrny zameczek. Udało mi się go wymontować i umieścić na szafce (bez pomocy Pana Męża!). Teraz się zamyka i wszystko pasuje idealnie:) I jeszcze jedno - nigdy więcej plastikowych haczyków!
wtorek, 17 maja 2011
Greczynka
Miałam niedawno zamówienie na szafkę na klucze taką jak ta. Tego obrazka już, niestety, nie posiadam, więc zaproponowałam inny. Został zaakceptowany i powstała kolejna szafka w "greckim stylu".
Bejcowana na ciemny orzech, mocno przecierana. Wewnątrz postanowiłam zrobić coś na wzór fresku odkrytego na ścianie.
Wokół jest naklejony pasek serwetki z meandrem, środek pomalowany na bordowo. A potem zrobiłam mocny shabby chic. Posmarowałam świecą grubo niemal całą powierzchnię, zamalowałam dwukrotnie kremową farbą i gruboziarnistym papierem ściernym zdarłam prawie wszystko. Czyli niemal dosłownie ten fresk odkryłam:). Jeszcze popatynowałam na krawędziach i w narożnikach i oto jest! Motywy lakierowane na mat, bejca na półpołysk. Nowej właścicielce się podobała:) I muzyka zupełnie nie grecka. Może trochę słodka i sentymentalna, ale wprowadza w miły nastrój i mnie się przy niej świetnie pracuje:). W ogóle tę piątą płytę lubię najbardziej, lecz tak jest właściwie z każdą kolejną (oprócz drugiej - ale wtedy dostałam dwie naraz, więc mogłam jej nie polubić;))
wtorek, 08 marca 2011
Paris, Paris
W Paryżu byłam tylko raz kilka lat temu i od tego czasu ciągle za nim tęsknię:). Nie byliśmy na zorganizowanej wycieczce, więc chodziliśmy, gdzie chcieliśmy, kiedy chcieliśmy i jak chcieliśmy. To najlepszy sposób na poczucie atmosfery miasta. Przypadkowo trafiliśmy na "Noc muzeów" i poszliśmy w nocy do Luwru:). Wcale nie było kolejek jak u nas przy takiej okazji. Paryż jest piękny. Kiedy zobaczyłam tę serwetkę, od razu wiedziałam, co z nią zrobię.
Szafkę malowałam rozwodnioną farbą beżową i popielatą. Motyw lakierowany na mat, reszta na półpołysk.
Nie lubię rzeczy bez wykończenia w środku, więc wkleiłam drugą warstwę tej samej serwetki i trochę popatynowałam na beżowo.
I w temacie muzyka, która od dawna czekała na tę okazję. Całą płytę uwielbiam, a tę piosenkę chyba najbardziej - znacznie bardziej niż tytułową "Paris, Paris".
środa, 29 września 2010
Powtórka z rozrywki
Jak wcześniej wspominałam, miałam kilka zamówień na rzeczy, które kiedyś już były. No i oczywiście nic nie wyszło tak samo. Ja się z tego cieszę, a czy nowe właścicielki też, tego nie wiem. Ponieważ jest trochę inaczej, to jednak zdecydowałam się coś tam pokazać:). Chustecznik elegancki nr 2:
Herbaciarka z różami i fiołkami nr 2:
Różana deseczka pod kalendarz nr 2:
I różana szczotka nr 2:
Szafka makowa nr 2:
Wizytownik muzyczny nr 6:))
I różane wiaderko, które jest większe od poprzedniego:
poniedziałek, 14 czerwca 2010
Gałązka bzu
I kolejna szafka na klucze - tym razem taka typowa. To ta, która miała być "paryska", a wyszła za ciemna. Znalazłam jej inny motyw, bardziej pasujący. Ten bez niezwykle mi się podoba, użyłam go już na jednym z wiaderek. Szafka jest bejcowana na grafit i przetarta. Tło pod gałązką pomalowałam na beż i patynowałam brązową farbą.
Wnętrza nie chciałam zdobić identycznie, więc znalazłam inną serwetkę z bzem i przykleiłam na serwetkę z tekstem. Beżowe tło pomazałam na brązowo suchym pędzlem.
Czas na muzykę. Dziś znów się zrobiło szaro i ponuro, pada deszcz, więc muzyka będzie trochę mroczna - kiedy jej słucham, mam gęsią skórkę:D. Uwielbiam ten głos i dźwięk wszystkich "przeszkadzajek". Tutaj tak dobrze nie słychać, ale stereo w ciemnym pokoju robi wrażenie:). Bardzo żałuję, że nie udało mi się zdobyć biletów na koncert (chyba 2 lata temu).
czwartek, 10 czerwca 2010
Znów lawendowo
Trochę się opuściłam w pisaniu, bo wykańczam różne rzeczy na zamówienie i nie wypada ich pokazać wcześniej, zanim obejrzy właściciel:). Przy okazji, już bez żadnego zamówienia zrobiłam szafkę na klucze. Tym razem inna, bo w kształcie obrazka w ramce. Fajny pomysł, choć nie jest tak łatwo dopasować wzór. Moja szafka ma jeden, moim zdaniem niepotrzebny, element, a mianowicie zapięcie na zatrzask. Zupełnie nie pasuje to do kształtu szafki, odstaje, a usunąć nie można, bo pozostaną dziurki po gwoździach. Przy bejcowaniu zalepianie nie wchodzi w grę. Są też w innym sklepie identyczne szafki bez zapięcia, ale za to mają plastikowe haczyki:(. I tak źle, i tak niedobrze. Wiem - plastikowe można wymienić na metalowe. Pomarudzić nie można? A szafka jest lawendowa, bo ten akurat wzór bardzo mi się spodobał. W środku również prowansalskie klimaty:). W moim ogródku też lawenda szykuje się do uroczystego entrée:D.
Całość bejcowana na kasztan, przecierana. Motyw nieco patynowany przy krawędziach.
I jeszcze trochę muzyki, też francuskiej:). Mój ulubiony "Danse Macabre" C. Saint-Saënsa:
sobota, 01 maja 2010
Pod dachami Paryża
Paris, Paris... Uwielbiam :) Niedawno kupiłam serię pięknych, klimatycznych serwetek. Wymyśliłam sobie, że ładnie będą wyglądać na szafce na klucze. Kluczem do sukcesu było dobranie właściwego koloru dla całej reszty. Udało mi się dopiero za drugim razem. Pierwsza szafka bejcowana na grafit okazała się zbyt ciemna i czeka na inny motyw. Ostatecznie zdecydowałam się na malowanie laserunkowe popielatą farbą i mocne przecieranie.
Wnętrze nie ma wiele wspólnego z Francją (rozety w gotyckich katedrach?), ale pasowało kolorystycznie :). Tło przecierałam na szaro.
|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Jeśli podobają Ci się moje prace i chciałabyś mieć podobną, napisz do mnie
Kontakt
Moja galeria
Moje albumy
Odwiedzam
Wszystkie przedstawione modele są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez mojej zgody.
Tagi
![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|