Wpisy z tagiem: nuty

sobota, 18 lutego 2012
Muzykalna dama

Zaległości ciąg dalszy. Chciałam zrobić kolejną toaletkę z damą, bo ta poprzednia bardzo mi się podobała. Właściwie planowałam taką samą lub bardzo podobną, ale w trakcie szukania obrazka położyłam na niej kawałek papieru nutowego i zmieniła mi się koncepcja;) Chyba, niestety, na gorszą, bo nie jestem specjalnie zadowolona. Ale też nie przepadam za robieniem tej samej rzeczy po raz drugi.

Sama toaletka jest efektowna, ale ma mnóstwo trudno dostępnych zakamarków do malowania i lakierowania. Wymaga trochę gimnastyki z pędzlem:D

Papier nutowy nieco opalony na brzegach, mocno patynowany. Brzegi klapki muśnięte na brązowej bejcy złotą farbą. Całość lakierowana na półpołysk, motyw werniksem szklącym. Wewnątrz wyklejona brązowym papierem welurowym - zawsze tak wykańczam pudełka na biżuterię.

Toaletka zrobiona dawno, co widać po jesieni za oknem odbijającej się w lusterku:)

Muzyka niezbyt w temacie, ale chodzi za mną od tygodnia:


sobota, 19 lutego 2011
Znów się chwalę:))

Muszę przeprosić, że tak długo się nie odzywałam. Wyjechałam na trochę niespodziewany, ale bardzo potrzebny urlop. Nasz pierwszy urlop "we dwoje" od ponad 20 lat:). Byliśmy w magicznym Kazimierzu - poza sezonem, więc cicho i spokojnie, mnóstwo klimatycznych miejsc, po prostu cudownie:D.

I właśnie tam spotkała mnie miła niespodzianka (tzn. spodziewałam się, ale nie tak szybko). Kupiłam takie oto piękne czasopismo:

A w nim artykuł z niesamowitymi wizytownikami:

I wśród tych zachwycających rzeczy wizytowniki moje i Ani:

Przepraszam za jakość zdjęć, ale robiłam szybko i przy marnej pogodzie:

Cieszę się ogromnie. Osoby zainteresowane zapraszam do galerii ArtMaginarium.

A wszystkie wizytowniki z "Werandy" można obejrzeć dokładnie tu klikając na panel z wizytownikami po prawej stronie.

Przy okazji mniej przyjemna rzecz, bo kilka dni temu weszłam przypadkiem na pewien blog i znalazłam tam...moje wizytowniki. No, niezupełnie moje, ale jakby moje. Nawet zająknięcia o inspiracji czy takich tam. Cóż - mówią, że kopiuje się rzeczy dobre, ale żadne to pocieszenie. Jakiś niesmak pozostał:-/

No to jeszcze jeden nowszy model:):


I podczas naszej nieobecności do domu przyszła wiosna, a z nami wróciła zima:)


sobota, 12 czerwca 2010
Muzyka, muzyka

Zeszyt zrobiony na zamówienie dotarł już do właściciela, więc mogę pokazać. Jedynym życzeniem było użycie tej pięknej serwetki, z którą powstało wcześniej pudełko na CD. Nie chciałam, aby całość została banalnie równo oklejona, więc wymyśliłam inne ułożenie. Miejsca nie oklejone, najpierw pomalowałam złotą metaliczną farbą, potem Cracle Country i farba czarna nakładana gąbeczką. Chyba pasuje:). Całość trochę patynowałam czarną farbą. Na koniec lakier akrylowy z półpołyskiem. Oto efekt (w rzeczywistości chyba lepszy niż na zdjęciach):

A muzycznie dziś Grzegorz Turnau, którego uwielbiam za całokształt. Na jego koncerty mogłabym chodzić choćby codziennie, ale skoro nie za często u nas występuje, muszą wystarczyć mi płyty:)


sobota, 27 marca 2010
Pudełka na CD

Dawno nie było o decoupage'u, ale sporo rzeczy się już lakieruje. Oto dwa pudełka na płyty CD. Oklejane "po całości", ale tego wymagały motywy.

Pierwsze muzyczne - ta serwetka po prostu mnie zachwyciła. Jeszcze trochę ją postarzyłam i polakierowałam na półpołysk. Wewnątrz bejcowałam - aby uzyskać kolor podobny do motywów na serwetce, pomieszałam bejcę grafitową z oliwkową.

Drugie - filmowe, ze starymi plakatami. Też patynowane, lakierowane na półpołysk, wnętrze bejcowane na sosnę-oregon.


wtorek, 22 grudnia 2009
Jeszcze muzycznie

Niedawno skończyłam komplet na zamówienie. Stare nuty bardzo się podobały i rzeczywiście wyglądają efektownie. Sam wzór na papierze już jest postarzany, a ja mu jeszcze trochę "pomogłam" :). Komplet składa się z wizytownika, adresownika i pojemnika na długopisy. Zdjęcia beznadziejne, bo każde robione w innym świetle, ale w rzeczywistości wszystkie przedmioty mają ten sam kolor. Wizytownik i pudełko bejcowane na palisander, notes malowany na czekoladowo, wszystko lakierowane na półpołysk.


środa, 25 listopada 2009
Muzyczny

To już chyba ostatni z serii wizytowników, którą ostatnio zrobiłam. Na razie wystarczy :). Pomysł jak zwykle przyszedł nieoczekiwanie i raniutko, jeszcze w szlafroku, przed śniadaniem, wycinałam i kleiłam :). Papier piękny, już naturalnie postarzany. Jeszcze go trochę przybrudziłam brązową farbą i z efektu jestem zadowolona. Zresztą nie tylko mnie się spodobał, już następnego dnia znalazł właściciela :). Bejcowany na palisander, lakierowany na półpołysk.

Zdjęcia ciemne, ale pogoda, jaka jest, każdy widzi :(.


Zakładki:
Jeśli podobają Ci się moje prace i chciałabyś mieć podobną, napisz do mnie
Kontakt
Moja galeria
Moje albumy
Odwiedzam
Wszystkie przedstawione modele są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez mojej zgody.


Tu kupisz moje prace:















galeria ArtImpresja






    free counters

    statystyka
    Toplista Decoupage

    HAND MADE - Rękodzieło