Wpisy z tagiem: metal

czwartek, 04 czerwca 2015
Różyczki z Prowansji

Zebrałam się w sobie i piszę...

Pod koniec zeszłego roku zmalowałam pewne wiadro. O dziwo, nie miało służyć do sesji fotograficznych - chyba moda na takie rekwizyty przeminęła. Wiaderko miało być ozdobą salonu w stylu prowansalskim. Już "widziałam" je białe z lawendą i francuskimi napisami:) Na szczęście coś mnie tknęło i postanowiłam upewnić się, czy moje myśli płyną w dobrym kierunku. Otóż nie... wiadro miało być kremowe w angielskie różyczki. 

wiaderko metalowe do sesji fotograficznej

Zrobiłam je więc w stylu angielskiej porcelany. Tło ecru i różowe różyczki z różnych serwetek. Dodałam transferowe francuskie napisy, aby nawiązać jakoś do Prowansji w pozostałej części salonu. Troszkę postarzyłam patyną i kropeczkami.

wiaderko metalowe do sesji fotograficznej

Wiadro jest ozdobione z obu stron i jednego boku (na drugim boku jest "szew"). Lakierowane na mat.

wiaderko metalowe do sesji fotograficznej

wtorek, 04 marca 2014
Misie i spółka

Zabieram się do pisania już od ponad tygodnia. Niestety, zdjęcia nadal nie są obrobione, więc pokazuję rzeczy całkiem świeżutkie, które zdjęć się doczekały. To następne blaszki, nad którymi ostatnio pracowałam.

Tym razem nie będzie wiadra, lecz kolejna balia. Bardzo fajnie się taki kształt ozdabia. Podobają mi się zwłaszcza takie w stylu retro.

Balia miała być dwustronna, postarzana, w sepii. Dla chłopczyka miał być "samolocik", a z drugiej strony coś dziewczęcego. I zacznę od tej właśnie strony, bo wydaje mi się całkiem udana:)

metalowe wiaderko do sesji foto maluszków


A z drugiej, zgodnie z życzeniem - samolot.

metalowe wiaderko do sesji foto maluszków

W wersji "samolocikowej" wymyśliłam tło przypominające szkicownik z projektami, opisami, pieczątkami... Główny motyw naklejany, tło transferowe. Obie strony cieniowane BlendinGelem, popryskane i lakierowane na półpołysk.


Druga blaszka dużo większa. To owalna wanienka, jednak nie aż tak wielka jak ta. Ale i tak spora. Miała być bez postarzeń, również dwustronna. Jedna strona z elementami niebieskimi, druga z różowymi. W sumie trudno powiedzieć, że jest chłopięca czy dziewczęca. Uważam, że wyszła uniwersalna, pasuje każdemu:))

Oto strona "chłopięca" - bardziej stonowana:

metalowe wiaderko do sesji foto maluszków

Szerokie pasy kremowe i niebieskie ozdobione na krawędziach kontrastowymi kropeczkami. Na niebieskim tle granatowe róże z serwetki. Tylko tyle;)


Strona dziewczęca bardziej romantyczna:)

metalowe wiaderko do sesji foto maluszków

Gałązki z papieru Decomanii, napis transferowy. Cała wanienka lakierowana na półpołysk. Wydaje mi się, że wygląda lepiej niż mat.



czwartek, 12 grudnia 2013
Nowe blaszki do sesji

Ostatnio rzadko bywam na swoim blogu i na zaprzyjaźnionych, przepraszam - zupełnie nie mam czasu:( Nawet nie mam kiedy obrobić zdjęć, więc trudno coś pokazać, ale naprawdę dzieje się:)

Po wizytownikach zaczynam specjalizować się w wiaderkach do sesji maluszków. Tak wyszło:)

Po raz pierwszy ozdabiałam okrągłą balię. Przedmiot okazał się dość wymagający, bo powierzchni wcale nie tak dużo i do tego w poziomie. Nie jest łatwo znaleźć odpowiednie wzory, dobrze komponujące się i do tego najchętniej w wersji dziewczęcej i chłopięcej.

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

Balia, tak jak poprzednie wiaderka, ozdobiona z obu stron innym wzorem. Do tego trochę transferów i pieczątek.

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

Postarzana cieniowaniem i kropeczkami. Lakierowana na półpołysk.

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

A słodki efekt jej wykorzystania można obejrzeć tu.

Oprócz balii jest też wiaderko. Również z jednej strony różowe, z drugiej niebieskie. Kropeczki i kółeczka ręcznie malowane:)

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

Ten wzór Decomanii też leżał wiele lat, zawsze wydawał mi się za duży i mało delikatny. Niesłusznie - jest uroczy:)

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

Z wiaderka akurat jestem bardzo zadowolona, wyszło słodkie. Niestety, nie zyskało uznania, więc jest do przygarnięcia od ręki:)

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

Również lakierowane na półpołysk - wygląda lepiej niż mat.

wiaderko metalowe do sesji zdjęciowej

wtorek, 26 listopada 2013
Z odzysku

W zasadzie nie kupuję staroci, nie potrafię:( Zdarzyło mi się kilka razy i większość tych rzeczy leży do dziś z braku pomysłu.

Ta koneweczka zachwyciła mnie tłoczonym ornamentem. Od razu oczami wyobraźni zobaczyłam ją pięknie postarzoną. Ale w praktyce okazało się, że nie jest to takie proste i oczywiste, więc koneweczka zagruntowana też musiała swoje odstać.

Długo szukałam odpowiedniego wzoru, a w końcu zdecydowałam się na banalne różyczki. Koneweczka jest już sama w sobie ozdobna, więc ze wzorem nie ma co przesadzać.

Z drugiej strony wzór jest prawie taki sam. Koneweczka jest malutka, ma 14 cm wysokości. Była brudna i pordzewiała. Ponieważ w środku nie wyglądała najlepiej, pomalowałam ją i polakierowałam, ale teraz nie nadaje się już do podlewania kwiatków, lecz tylko do dekoracji.

Konewkę po wstępnym lakierowaniu potraktowałam przyciemniającym woskiem. Chciałam, żeby pozostał w zagłębieniach ornamentu i ładnie go podkreślił. Cała konewka nabrała ciemniejszego, nierównomiernego koloru. Nadmiar ciemnego wosku zebrałam woskiem bezbarwnym i całość wypolerowałam do połysku.

Ozdobiłam też z odzysku butelkę - na nalewkę, do ozdoby czy też jako wazonik. Nieduża, płaska, bardzo fajnie się ją ozdabiało.

Właściwie nie przepadam za zdekupażowanym szkłem, zwykle wygląda to tandetnie (sorry;)). Nazbierałam już całą masę butelek w ciekawych kształtach, trochę talerzy i miseczek, ale podchodzę do tego jak do jeża. Tu przez chwilę miałam natchnienie i chciałam nawiązać do tego pudełeczka.

Tu również wykorzystałam piękny papier ryżowy Decomanii. Nie mogłam się zdecydować, który bukiet wygląda lepiej, więc z jednej strony jest mniejszy, z drugiej większy:)

Ten wzór jest idealny do techniki malarskiej, więc trochę popaćkałam butelkę różnymi kolorami;))) Polakierowałam na mat, nie chciałam, żeby się błyszczała.


wtorek, 24 września 2013
Znowu trochę złomu;)

Dawno mnie nie było - z powodów urlopowych i innych. Pozostało mi do pokazania jeszcze  trochę staroci i już nowości czekają w kolejce:)

Najstarsza staroć (sprzed 2 lat może?), o której zupełnie zapomniałam. Metalowy ociekacz z Ikei w nowym ubranku.

Tło malowane na ecru, słoneczniki z serwetki ryżowej, a złote motylki ze stempelków. Całość popryskana brązową farbą i polakierowana na mat.

Ociekacz może sobie stać na zlewozmywaku. Może też być osłonką na doniczkę.

Albo może wisieć na relingu (bo w komplecie ma uchwyt do powieszenia - na pierwszym zdjęciu).

Wiosną na zamówienie robiłam konewkę z Ikei, która miała być zainspirowana piękną konewką Asket. Bardzo uważałam, żeby inspiracja nie była kopią, więc na życzenie zamawiającej utrzymałam kolorystykę, ale zmieniłam motyw.

Ta wersja okazała się trochę za ciemna, więc musiałam ją rozjaśnić.

Z obu stron ten sam motyw. Ciemne elementy tapowane gąbką na popielato. Motyw i krawędzie cieniowane. Zgodnie z życzeniem lakierowana na wysoki połysk (na pierwszym zdjęciu jest mat). Teraz wydaje mi się, że motyw mógłby być mniejszy i że pierwotna wersja była chyba ciekawsza.

I największy złom - kolejne wiadro do sesji maluszków. Miało być podobne do "prowansalskiego", ale z jednej strony kwiat miał być niebieski i obowiązkowo motylki. No to proszę bardzo:))

wiadro ozdobne metalowe

wiadro ozdobne metalowe

A z drugiej taka sama lawenda.

wiadro ozdobne metalowe

Krawędzie cieniowane BlendinGelem na szaro, całość popryskana farbą i lakierowana na mat.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
Zakładki:
Jeśli podobają Ci się moje prace i chciałabyś mieć podobną, napisz do mnie
Kontakt
Moja galeria
Moje albumy
Odwiedzam
Wszystkie przedstawione modele są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez mojej zgody.


Tu kupisz moje prace:

















    free counters

    statystyka
    Toplista Decoupage

    HAND MADE - Rękodzieło