Wpisy z tagiem: koronka

środa, 19 marca 2014
Nicnierobienie

Decoupage ostatnio mi nie idzie:( Straciłam troszkę radość, a co za tym idzie - i ochotę. Potrzebuję jakiejś odmiany. Przez tyle lat robiłam mnóstwo różnych rzeczy, nie miałam żadnych terminów i przymusu. Minęło 5,5 roku mojego dekupażowania i zabrakło mi tej wolności... Z ciągłymi wyrzutami sumienia (całkiem bez sensu, bo przecież nadal "nie muszę"), wracam chwilami do dawnych przyjemności.

Na przykład postanowiłam znów szyć. Na pewno nie na taką skalę jak kiedyś, ale od czasu do czasu. Załamałam się, kiedy w nic nie mogłam się wcisnąć... Prawdopodobnie powrotu do "wyjściowych" wymiarów już nie będzie, więc trzeba pogodzić się z wymianą zawartości szafy:( W sklepach nic na mnie nie pasuje albo mi się nie podoba, albo nie potrzebuję takich rzeczy, jakie tam są... Na razie uszyłam sobie trzy spódnice, domową sukienkę, bluzkę dla córki, fartuszek kuchenny i torbę na zakupy:) Jeszcze nie zrobiłam zdjęć, więc nie pokażę. A wczoraj zdecydowałam się kupić sobie znowu BURDĘ, pierwszą od 6 lat! Mam już kilka pomysłów:)

Ale moje nicnierobienie jest w tej chwili mniej związane z szyciem, a więcej z szydełkiem. Kilka miesięcy temu wyprowadziła się "na swoje" moja córka i jej dotychczasowy pokój stał się moją pracownią. Wprowadziłam tu bardzo duże zmiany przy niewielkich kosztach. Pokój jeszcze nie jest skończony, więc też na razie nie pokażę, ale zmiany są na tyle duże, że ostatnio córka stwierdziła, że to nie jest już jej pokój. No tak - to jest mój pokój;)))

A wracając do szydełkowania: zainspirowana przez Mirę z Poukładanego Świata zrobiłam sobie do mojego pokoju poduszkę.

Poduszka jest dwustronna, zrobiona z resztek, więc kombinowałam tak, żeby starczyło:) Nauczyłam się stąd. Bardzo podobało mi się to dzierganie, a włóczkowe poduszki po prostu uwielbiam:) Oto druga strona:

Zdjęcia takie sobie, ale poduszka jest duża i fajna:) Mam ochotę zrobić sobie jeszcze jedną, ale inną.

Z szydełkowych rzeczy, ale do jadalni, zrobiłam kiedyś liliową serwetkę. Taką:

Kolor na zdjęciach nijaki, ale serwetka naprawdę jest liliowa. Kupiłam kiedyś kilka motków liliowej bawełny, żeby zrobić podkładki pod talerze. Próbowałam wielu wzorów, ale nic mi się do końca nie podobało, więc na razie postanowiłam zagospodarować nici w inny sposób i tak powstała ta serwetka.

Rozpisałam się, a nie doszłam jeszcze do sedna sprawy, czyli mojego obecnego szydełkowania. Ponieważ zdjęć jest dużo, zostawię to więc na następny post, a teraz tylko mała zajawka:

To tylko trochę na początek:) Wciągnęło mnie - świetny relaks:)

piątek, 26 marca 2010
Jajo klockowe

Jeszcze jedna ozdoba wielkanocna - zawieszka na okno. Pierwsza i jedyna koronka klockowa, jaką do tej pory zrobiłam. Bardzo podobają mi się takie koronki i ręcznie robione, są naprawdę unikatowe. Niewiele osób może się pochwalić taką umiejętnością. Ale są tak praco- i czasochłonne, że na razie kolejne sobie odpuszczam :). Chociaż kiedyś widziałam w telewizji kobietę, która po prostu śmigała tymi klockami - że też wzoru nie pomyliła!

Moje jajo zostało wykonane w dość spartańskich warunkach (kilka lat temu), bo na pierwszą i jak się okazało jedyną tego typu pracę nie opłacało mi się kupować całego sprzętu, który jest bardzo drogi, a potrzebny w sporych ilościach. Wymyślałam różne materiały zastępcze - np. zamiast na klocki nawijałam nici na tekturowe paski czy na szpulki po niciach. Ostatecznie wpadłam na dobry pomysł i użyłam cienkich wałków do trwałej - spisały się doskonale. Zamiast wałka lub poduszki, do której przypina się koronkę, użyłam dość twardego, tapicerowanego taboretu (na szczęście jajko jest niewielkie i się zmieściło. Koronki powinno się wykonywać z cienkich lnianych nici, ale nigdzie takich nie udało mi się kupić, a te, które mam, są o wiele za grube. Jajo więc zrobiłam z kordonka nr 8 i jest całkiem nieźle. Wzór pochodzi z ANNY, wymiary 20 x 15 cm. Niektóre sploty wyszły trochę krzywo, ale to pierwszy raz :).


poniedziałek, 01 czerwca 2009
Serweta z motylami

Parę lat temu wyhaftowałam batystową serwetę ściegiem "janina mat". Dla niewtajemniczonych: haft musi być wykonany na półprzezroczystej tkaninie; po prawej stronie wyhaftowane są tylko kontury wzoru, natomiast po lewej są kolorowe wypełnienia, które prześwitują na prawej stronie. Na tej serwecie motywy są częściowo haftowane po lewej, a częściowo po prawej stronie.

Tak wygląda lewa strona

Koronkę robiłam sama szydełkiem z kordonka nr 80:

Tagi: haft koronka
08:36, 1.hanutka , haft
Link Komentarze (2) »
piątek, 29 maja 2009
Przykłady koronek makramowych

W związku z zainteresowaniem koronkami makramowymi pokazuję, jakie zdjęcia posiadam. Niestety, nie do wszystkich są wzory, ale sądzę, że akurat ten rodzaj koronek jest dość łatwy do narysowania z samego zdjęcia. Można przynajmniej spróbować. Wszystkie modele pochodzą z różnych numerów ANNY, polskich i niemieckich.

Do tych modeli posiadam wzory i polskie opisy:

Do tych posiadam wzory i niemieckie opisy. Ja też nie znam niemieckiego, ale z polskim kursem (tu zamieszczonym), słownikiem i patrzeniem na zdjęcie poradziłam sobie. Tu jest serwetka, którą zrobiłam:

Do tych mam tylko zdjęcia:


 

środa, 29 kwietnia 2009
Kurs koronki makramowej

Ponieważ moją serwetkę robiłam dawno i do głowy mi nie przyszło, żeby uwiecznić etapy jej powstawania, wykorzystam kilka zdjęć z kursu w ANNIE nr 11/99.

Potrzebne będą ciasno plecione nici do szydełkowania (np. Liana, Monika lub kordonek 30 tex x 6 Ariadny). Snehurka i zwykły kordonek się nie nadają. Szydełko powinno być nieco cieńsze niż zwykle (1 lub 1,25). Jako podłoże potrzebne będzie jasne grubsze płótno lub surówka. Po skończeniu pracy właściwie do wyrzucenia (chyba żeby jeszcze raz wykorzystać wzór), więc można użyć jakiś niepotrzebny kawałek płótna, np. stare prześcieradło. Kawałek musi być większy o co najmniej 5 cm z każdej strony od gotowej serwety. Na materiale kopiujemy wzór i podklejamy go z drugiej strony średnio sztywną flizeliną. Całość włożyć między dwie warstwy przezroczystej folii (ja używałam tej spożywczej), spiąć szpilkami i przeszyć wzdłuż i wszerz. Potem można to podłoże wykorzystać do naciągania koronki po praniu, ale wykonana z grubszych nici jest na tyle sztywna, że zachowuje kształt. Potrzebne będą jeszcze zwykłe nici w kontrastowym kolorze, cienka igła, a potem igła hafciarska z większym uszkiem i tępą końcówką do łączników i wypełnień.

Jak widać, początek już może odstraszyć, a dalej będzie już tylko gorzej:-)))

Jeśli mamy już przygotowane podłoże, można zacząć robić szydełkowe sznureczki. Są dwa rodzaje: wąskie i szerokie. Zwykle używa się wąskich lub w niektórych modelach obu.

Gotowy wąski sznureczek wygląda tak:

Robimy go następująco: Wg rys a1 rozpocząć dwoma oczkami łańcuszka. W pierwsze o. łańc. wkłuć jedno o. ścisłe, a następnie na drugie o. ścisłe ująć od strony prawej do lewej przednie człony drugiego i pierwszego o. łańc. (strzałki na rys.a1) i przekręcić robótkę do tyłu. *Teraz przeciągnąć najpierw pętelkę na drugie o. ścisłe i przerobić o. jak zwykle, rys.a2. Ująć obydwa człony o. wskazane strzałkami na rys.a2, ponownie przekręcić robótkę do tyłu*. Powtarzać od * do *, rys.a3 do a5. Teraz już powinno pójść łatwiej. Może opis jest trochę skomplikowany, najlepiej patrzeć na obrazki i sprawdzać, czy to samo wychodzi.

Sznureczek można wykonywać osobno na każdy fragment robótki (zwykle na wzorze podają, ile cm sznureczka potrzeba na dany element) lub zrobić kilka metrów, odcinać, ile potrzeba i zabezpieczać końce. Ja robiłam po kawałku.

Szerokie sznureczki robi się tak samo, lecz po każdym o. ścisłym dołącza się po dwa o. łańc.

Kiedy mamy już podłoże i sznureczki, można zabrać się za szycie. Sznureczki fastrygujemy bezpośrednio na podłożu nićmi w kontrastowym kolorze krótkimi ukośnymi ściegami. Igłę należy wkłuć pionowo w środek sznureczka od dołu do góry i potem na przemian wkłuwać ukośnie w prawo i w lewo od góry do dołu. W żadnym wypadku nie wolno przekłuwać igłą bocznych oczek sznureczka.

W miejscach styku sznureczki połączyć ze sobą krótkimi ściegami okrętkowymi nićmi do szydełkowania (tymi, z których był sznureczek) - jak na rys. d1.

Teraz czas na łączniki owijane. Wykonujemy je podobnie jak w hafcie richelieu: napinamy 3 nitki i wracając ciasno je owijamy (nie ściegiem dzierganym) - rys.e.

Potem wypełnienia koronkowe. To już trochę zależy od naszej fantazji. Nitki napinamy zahaczając je o oczka sznureczka. Nie wolno ujmować podłoża, wszystko robimy "w powietrzu". Przykład wykonania płatków kwiatka - rys.g, g1 i g2.

Podstawowym ściegiem do wypełnień jest ścieg pętelkowy (rys.i). W zależności od gęstości ściegu możemy osiągnąć różne efekty. Na zdjęciu dwa przykładowe (rys.i1 i i2):

Listki ładnie wyglądają ozdobione drabinką. Należy ujmować nitką na przemian przy lewym i prawym brzegu listka po 1 oczku sznureczka - na prostą drabinkę każde oczko, na ukośną co drugie. Potem wyhaftować wokół pierwszej i drugiej poprzeczki 2 ściegi pętelkowe od środka od prawej do lewej, a następnie 2 ściegi pętelkowe wokół drugiej i trzeciej poprzeczki od lewej do prawej. Dalej haftować tak samo, za każdym razem wspinając się o jedną poprzeczkę drabinki. W opisie to może skomplikowane, dlatego najlepiej spojrzeć na zdjęcia:

Kiedy już mamy wszystkie łączniki i wypełnienia gotowe, oddzielamy koronkę od podłoża przecinając i wypruwając kontrastową nitkę. Kilka miesięcy pracy i gotowe:-)))

 
1 , 2
Zakładki:
Jeśli podobają Ci się moje prace i chciałabyś mieć podobną, napisz do mnie
Kontakt
Moja galeria
Moje albumy
Odwiedzam
Wszystkie przedstawione modele są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez mojej zgody.


Tu kupisz moje prace:

















    free counters

    statystyka
    Toplista Decoupage

    HAND MADE - Rękodzieło