Wpisy z tagiem: Nigella Lawson

piątek, 06 kwietnia 2012
Świątecznie

Zdrowych i radosnych Świąt Wielkanocnych

pełnych ciepła i nadziei

życzy

hanutka

 

Przygotowania idą pełną parą. Upiekłam migdałowe ciasteczka wg przepisu Nigelli. Moje są świąteczne, więc jako foremki użyłam połówki plastikowej pisanki.

Moje córki pobawiły się w ozdabianie.

Widać, że u nas matura coraz bliżej;))


piątek, 28 maja 2010
Ciasteczka z żurawiną

Może nie są zbyt efektowne (w moim wykonaniu - właściwie nie wiem dlaczego), ale ich smak wynagradza wszelkie niedostatki w urodzie. Przepis Nigelli Lawson (z książki "Nigella świątecznie"), niby to tradycyjne ciasteczka świąteczne, ale są tak pyszne, że u mnie święta mogą być cały rok :). Przygotowanie składników zabiera trochę czasu, ale naprawdę warto.

Potrzeba:

150 g mąki,

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,

1/2 łyżeczki soli,

75 g płatków owsianych (górskich, nie błyskawicznych),

125 g masła lub margaryny,

75 g ciemnego cukru trzcinowego (dark muscovado),

100 g drobnego cukru,

1 jajko,

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (lub cukru waniliowego),

75 g posiekanej suszonej żurawiny,

50 g posiekanych orzechów włoskich (lub pekan),

150 g posiekanej białej czekolady.

Wymieszać w misce mąkę, proszek do pieczenia, sól i płatki owsiane. Masło utrzeć z oboma rodzajami cukru, dodać jajko i ekstrakt waniliowy. Dodać sypkie składniki, żurawinę, orzechy i czekoladę. Ulepić kulki wielkości dużego orzecha włoskiego i ułożyć na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia. Piec w piekarniku przez 15 minut w temperaturze 180 stopni C.  Po upieczeniu pozostawić na blaszce do całkowitego ostygnięcia.

Wg Nigelli powinno wyjść 30 sztuk; mnie wczoraj wyszło aż 55!

Idąc za przykładem Miry z Poukładanego Świata postanowiłam dodać trochę muzyki, którą lubię. Tak tylko do posłuchania, jak ktoś chce :). Dziś Simply Red "Granma's Hands":


wtorek, 26 stycznia 2010
Ciasto mandarynkowe

Dawno planowałam wpis kulinarny, ale chyba w decoupage'u czuję się lepiej niż w kuchni, stąd zwlekałam. Choć ostatnio przyjmowaliśmy znajomych na kawce i wprawiłam kolegę w prawdziwy zachwyt tym, że wszystko na stole było własnej roboty. Zawsze wydawało mi się to tak oczywiste, że nawet się nad tym nie zastanawiałam. Jego żona tymi zachwytami była mniej zachwycona :)).

A dziś urodziny Pana Męża, więc będzie kulinarnie. Upiekłam tort - taki zwyczajny, śmietanowy, ale dobry, jednakże dziś będzie przepis na ciasto mandarynkowe, które właśnie zrobiłam na wizytę gości. To przepis Nigelli Lawson, w polskich książkach go nie ma, spisałam z telewizji. Ciasto jest pyszne, pachnące i takie...inne. Robię je najczęściej zimą, bo wtedy mandarynki są najlepsze.

Potrzeba:

4 mandarynki lub 3 małe pomarańcze,

250 g mielonych migdałów (ja używam gotowej mąki migdałowej),

250 g cukru,

1 kopiasta łyżeczka proszku do pieczenia,

6 jajek.

Mandarynki sparzyć i w całości, ze skórką ugotować w wodzie aż będą miękkie (ok. godziny). Odsączyć, ostudzić. Z zimnych mandarynek usunąć szypułki i ewentualnie pestki (nie trzeba) i zmiksować je na papkę. Dodać całe jajka, cukier, migdały i proszek do pieczenia. Miksować do uzyskania jednolitej masy - ciasto będzie dość rzadkie. Tortownicę o średnicy 24 cm posmarować masłem, a dno wyłożyć papierem do pieczenia i wlać ciasto. Piec w temperaturze 1900 C ok. 50 min (sprawdzić patyczkiem). Jeśli ciasto za bardzo z wierzchu się rumieni, a nie jest jeszcze upieczone, położyć na wierzchu papier do pieczenia. Po wyjęciu z piekarnika zazwyczaj ciasto opada, to normalne, ale im bardziej wypieczone, tym mniej opadnie :). Najlepsze po całkowitym ostygnięciu, np. następnego dnia.


sobota, 06 czerwca 2009
Mus czekoladowy

W moim domu wszyscy uwielbiają mus czekoladowy. Kiedy ostatni raz robiłam, starsza córka zapytała, czemu nie przygotowuję podwójnej porcji. Hmm... Bo ilość, którą robię, według przepisu przeznaczona jest na 8 osób, a my zjadamy ją we czwórkę:-). No chyba na 16 osób robić nie będę. To już obżarstwo. Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson.

Potrzeba:

175 g czekolady, najlepiej gorzkiej (kupuję takie krążki na wagę - wspaniałe),

150 ml śmietany kremówki,

100 ml mleka,

ćwierć łyżeczki ziela angielskiego - mielonego lub utłuczonego w moździerzu,

pół łyżeczki ekstraktu waniliowego (nie olejku!) lub nasionka z jednej laski wanilii,

1 świeżutkie jajko.

Czekoladę rozdrobnić w malakserze lub robocie kuchennym na drobne kawałki - uwaga: strasznie hałasuje! Podgrzać śmietanę i mleko, doprowadzając niemal do wrzenia, dodać wanilię i ziele angielskie i gorące wlać do czekolady (bez mieszania). Odczekać pół minuty, miksować przez następne pół minuty. Następnie dodać jajko i miksować jeszcze 45 sekund. Przelać do niewielkich naczyniek na tyle porcji, ile trzeba - niby 8, ale to naprawdę malutkie porcje. Wstawić do lodówki na co najmniej 6 godzin, a najlepiej na noc.

Ważne! Mus należy wyjąć z lodówki przynajmniej 20 minut przed podaniem, zbyt zimny nie ma właściwego smaku.

Jest przepyszny, a kalorii ma... duuużo:-)))

czwartek, 07 maja 2009
Muffinki z granolą

Od jakiegoś czasu regularnie robię muffinki. Szczególnie, jak mam mało czasu albo ma coś być szybko gotowe do jedzenia. Roboty z nimi niewiele (na ogół) i pieką się szybko. Lubię je raczej na słodko jako dodatek do kawy, nie zastępuję nimi śniadania.

Chyba najszybsze są muffinki z granolą. Przepis pochodzi od Nigelli Lawson - nie ma go w książkach (przynajmniej polskich), spisałam go z telewizji, ale trochę uprościłam.

Przede wszystkim nie robię sama granoli. Na początku robiłam, ale uważam, że to zbyt kosztowna sprawa. Przygotowanie łatwe i smak przyjemny, ale ilość składników powalająca. Od jakiegoś czasu można kupić gotową granolę i sądzę, że jest wystarczająco dobra. Paczka starcza na 2 razy. Ja używam czekoladowej, ale orzechowa pewnie też byłaby dobra (niestety, moje dziecko jest uczulone). Z podanej porcji mnie wychodzi 18 sztuk.

Potrzeba:

225 g mąki,

1 łyżeczka sody,

ćwierć łyżeczki soli,

1 jajko,

250 ml maślanki naturalnej,

75 ml oleju,

175 g brązowego cukru,

pół paczki granoli - ok.170 g

Nagrzać piekarnik do 200o C - zanim się nagrzeje, ciasto będzie gotowe. Do muffinkowej formy włożyć papierowe lub silikonowe foremki, albo wgłębienia posmarować tłuszczem. W jednej, dość dużej misce zmieszać mąkę, sodę i sól. W mniejszej misce dobrze wymieszać maślankę, olej, jajko i cukier.

Teraz płynne składniki wlać do suchych i zamieszać łyżką. Mieszać tylko tyle, żeby wszystko się połączyło, ciasto ma mieć grudki - takie jest najlepsze, gładkie robi się ciężkie! Nie należy używać miksera. Potem wsypać granolę, zamieszać i powkładać do foremek. Ja za Nigellą robię to łyżką do lodów, ale dobra jest też mała chochelka (kompotowa).

I do piekarnika na ok. 25 minut. Pięknie urosną, ale po wyjęciu nieco opadną. Można jeść ciepłe albo zimne i tak pycha!

 
1 , 2
Zakładki:
Jeśli podobają Ci się moje prace i chciałabyś mieć podobną, napisz do mnie
Kontakt
Moja galeria
Moje albumy
Odwiedzam
Wszystkie przedstawione modele są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez mojej zgody.


Tu kupisz moje prace:

















    free counters

    statystyka
    Toplista Decoupage

    HAND MADE - Rękodzieło