Wpisy z tagiem: poduszka

środa, 29 kwietnia 2009
Niebieskie poduszki

Uwielbiam poduszki. Zupełnie inaczej niż Pan Mąż, który zanim usiądzie, musi pozrzucać wszelkie poduchy. Na jego sofie (bo mamy dwie) nie ma prawa leżeć żadna:-(. A tak bym jeszcze parę zrobiła! No to leżą w nadmiarze na mojej i na fotelu. Dwie z nich zrobiłam szydełkiem. W planach było więcej, ale patrz wyżej:-(. Jedną zrobiłam z Moniki, a drugą z jakichś podobnych włoskich nici, trochę grubszych. Chodziło o zbliżony kolor. Moniką robiłam trochę cieńszym szydełkiem, żeby wachlarzyki nie wyszły zbyt duże, przez co ta poduszka jest nieco sztywna, zwłaszcza po praniu. Ale generalnie Moniką robi się bardzo przyjemnie.

Na zdjęciu ta pierwsza poduszka wyszła zbyt jaskrawa, naprawdę mają dość zbliżony kolor. Jaśki, które są wewnątrz, obszyłam granatowym płótnem, żeby między oczkami nie prześwitywało nic przypadkowego, a jednocześnie trochę przyciemniło całość.

wtorek, 28 kwietnia 2009
Richelieu

Tą techniką wyszywałam już bardzo dawno, choć dość rzadko. Na początku (jeszcze na studiach), wzięłam się za komplet białych serwetek. Człowiek uczy się na błędach i teraz wiem, że nie mogą być aż tak delikatne, bo któregoś z kolei prania nie wytrzymają. Tak właśnie się z nimi stało. Łączniki popękały, popruło się i właściwie znalazłam już tylko jedną całą. Ale z drugiej strony ma też już swoje lata. Używam jej do koszyczka z pieczywem. Coś krzywa mi na tym zdjęciu wyszła:-(

Na początku lat 90-tych były modne koronkowe kołnierze. Wyhaftowałam sobie jeden taki i nosiłam go do małej czarnej lub gładkiego czarnego swetra. Dziś bym już tego nie założyła (od dawna leży w szufladzie), ale wtedy wzbudzał podziw. Teraz najbardziej w nim podoba mi się guziczek:-)

Nie pamiętam, czy jeszcze coś w ten sposób wyszywałam (oprócz serwetki, której nie skończyłam od 22 lat, a ciągle ją mam). Parę lat temu uszyłam do sypialni dwie duże poduchy powieszone jako zagłówek. Ozdobiłam je koronkowymi motylami. Jest do tego jeszcze haftowana patchworkowa narzuta, ale ją pokażę przy innej okazji. Wewnątrz poduszki są obszyte czerwonym płótnem, żeby prześwitujący materiał pasował do wnętrza.

Na koniec jeszcze "fałszywy richelieu". Znalazłam kiedyś taki pomysł w ANNIE. Byłam wtedy na etapie malowania na tkaninach, więc miałam farby. Tutaj kontury i łączniki są wyszyte łańcuszkiem, a tło zamiast wycinania - pomalowane farbą do tkanin. Poduszka już mi do niczego nie pasuje i leży na dnie szafy, ale myślę, że to taki fajny żart:-)

sobota, 25 kwietnia 2009
Poduszki siostrzeńców

Osiem czy dziewięć lat temu postanowiłam zrobić coś fajnego dla mojej małej siostrzenicy Oleńki. Znalazłam w ANNIE dwa wzory na gobelinowe poduszki. Bardzo mi się podobały i dobrze, że były dwa, bo następny przydał się dla jej maleńkiej siostrzyczki Małgosi. Wzór wyszywałam wełną na grubej kanwie, kolory dobierałam sama z resztek włóczek, jakie miałam w domu - nie jest to wełna gobelinowa. Spód poduszek uszyty jest z żółtego bawełnianego płótna. Zdjęcia robiłam niedawno i widać, że poduszki przez ten czas były intensywnie używane. Cieszę się, bo właśnie o to chodziło. To poduszka Oli:

A to Gosi:

Potem pojawił się jeszcze Maciuś. Jako poważny mężczyzna:) nie mógł mieć misiów. Ponieważ zawsze interesowały go dinozaury i wie o nich wszystko, wymyśliłam dla niego coś takiego:

Haftowałam na drobnej aidzie, którą potem obszyłam paskami beżowej bawełny i taki sam dodałam spód. Wzór pochodzi z niemieckiego wydania specjalnego BURDY z haftem krzyżykowym i w oryginale jest to obrazek, nie poduszka.

Zakładki:
Jeśli podobają Ci się moje prace i chciałabyś mieć podobną, napisz do mnie
Kontakt
Moja galeria
Moje albumy
Odwiedzam
Wszystkie przedstawione modele są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez mojej zgody.


Tu kupisz moje prace:















galeria ArtImpresja






    free counters

    statystyka
    Toplista Decoupage

    HAND MADE - Rękodzieło