Wpisy z tagiem: anioły

wtorek, 25 października 2016
Na walizkach;)

Może nie tak dosłownie, ale mam wrażenie jakiejś tymczasowości, ciągłych zmian, niemożności zaplanowania czegokolwiek. Lubię jednak stabilizację i codzienne, nudne życie... 

Ale tak naprawdę miałam na myśli moje dekupażowe walizeczki:) Ta powstała jeszcze w zeszłym roku. Tym razem miała być delikatna z aniołkami. W tym temacie nie czuję się najlepiej, więc łatwo nie było (czy u mnie kiedykolwiek jest łatwo?;))

szkatułka decoupage

Po długim namyśle użyłam papieru ryżowego Decomanii. Tło dorobiłam tepując gąbką różnymi kolorami: różowym, kremowym, beżowym, błękitnym. Aby zrównoważyć kompozycję, po prawej stronie dodałam brązowe fragmenty nut z pieczątki (niestety, lepszego pomysłu nie miałam).

szkatułka decoupage

Na bokach dookoła zrobiłam bluszczowy relief i całość pomalowałam na kolor ecru. Listki lekko popatynowałam brązową farbą. Zamontowałam typowe elementy walizeczki - mosiężny uchwyt (to robota Pana Męża:)) i narożniki.

Wewnątrz na klapce też aniołki, a reszta bejcowana na ciemny dąb.

szkatułka decoupage

Tło postarzone maźnięciami brązowej farby. Całość lakierowana na mat.

A całkiem niedawno powstały dwie nowe walizeczki, tym razem jako prezenty dla nauczycielek. Starałam się, żeby były trochę do siebie podobne, aby żadna z pań nie czuła się poszkodowana. Czy udało się?

Pierwsza trochę w starym stylu z malowanym szablonem tłem w romby.

szkatułka decoupage

Tło w kolorze ecru, romby popielato-beżowe. Brzegi rombów trochę popatynowałam brązową farbą. Róże z papieru ryżowego Decomanii, napis to transfer.

szkatułka decoupage

Boki ozdobiłam reliefem z szablonu, który pomalowałam na brązowo, a potem na kolor tła, następnie mocno pozdzierałam farbę wierzchnią papierem ściernym. Wyszło dość ciekawie i ...staro;)

szkatułka decoupage

Wewnątrz dedykacja i róża z tego samego papieru.

szkatułka decoupage

Druga walizeczka bardziej klasyczna.

szkatułka decoupage

Tło takie samo, a róże z papieru klasycznego Decomanii. Do tego złote pieczątki. Na bokach również róże z tego samego papieru i pieczątki.

szkatułka decoupage

Krawędzie muśnięte na złoto.

szkatułka decoupage

Środek podobny do poprzedniej - dedykacja z różą. W obu szkatułkach wnętrza bejcowane na ciemny dąb, a całość lakierowana na mat.

szkatułka decoupage

Czas na moją obecnie ulubioną muzykę:) W sierpniu byliśmy z Panem Mężem w Sopocie na koncercie Stinga. Absolutnie cudowny, klimatyczny, chyba najlepszy, na jakim byłam. Zakochałam się na nowo:DDD Od tamtej pory codziennie słucham płyt- starych i nowych. Odkrywam na nowo piosenki, które nie były wielkimi hitami, a są wspaniałe. Kiedy dojdę do tej, włączam "repeat", do znudzenia...




środa, 15 stycznia 2014
Aniołkowo

Trochę zaległych prac mi się nazbierało, ale nie mam jeszcze obrobionych zdjęć, więc muszą poczekać z pokazaniem. 

Dziś już też archiwalne podkładki z aniołkami. 

ręcznie zdobione podkładki decoupage

Jak to często bywa, wyszły całkiem inaczej niż planowałam, ale wcale mnie to nie martwi;) Choć muszę przyznać, że na początku tak spokojnie do sprawy nie podeszłam;)

ręcznie zdobione podkładki decoupage

Chciałam zrobić spękania farbą pękającą - kremowe na brązowym. Farbę kupiłam kiedyś we Francji, miała dawać efekt marmuru. Poza paroma próbkami do niczego jeszcze jej nie wykorzystałam. Niestety, prawie natychmiast okazało się, że farby jest już niewiele i na początku wychodziła tylko słabiutka mgiełka, a pod koniec puszka zaczęła dosłownie pluć dużymi kroplami farby. Załamałam się;) Wyglądało fatalnie. W dodatku nic nie popękało:( Jedyny ratunek - zeszlifować. Farba była bardzo twarda i nie dała się całkiem usunąć. I całe szczęście, bo po wyrównaniu powierzchni wyszło fantastyczne tło:)

ręcznie zdobione podkładki decoupage

Nakleiłam aniołki z wydruków - na każdej podkładce inny.

ręcznie zdobione podkładki decoupage

Na brzegach podkładek i wokół aniołków dodałam cienie - brązową farbą.

ręcznie zdobione podkładki decoupage

Podkładki lakierowane poliuretanem matowym.

ręcznie zdobione podkładki decoupage

ręcznie zdobione podkładki decoupage

Jedynie na tej coś pękło.

ręcznie zdobione podkładki decoupage

Pudełko i spody podkładek bejcowane na ciemny orzech, żeby wszystko pasowało:)

ręcznie zdobione podkładki decoupage

środa, 26 września 2012
Wielkie, średnie i maleńkie

Czyli zawieszki w całej gamie rozmiarów. Nie za bardzo lubię robić, bo te średnie zwykle wychodzą banalne, a na tych maleńkich nic się nie mieści.

Zacznę od typowej, czyli banalnej i w dodatku "po całości". Tak sobie zrobiłam;) 

Tzn. nie sobie, bo, niestety, spiżarni nie posiadam i bardzo nad tym ubolewam:)

I coś, co właściwie zawieszką nie jest, ale też do powieszenia i do tego bardzo duże.

To wielka tablica korkowa, której ramkę miałam ozdobić tym konkretnym wzorem. Maluszki, które dopiero poszły do przedszkola, będą tam miały wystawę swoich prac. Tablica wyszła ładniej niż się spodziewałam. Wzór wygląda delikatnie, ale efektownie i na żywo tablica prezentuje się znacznie lepiej niż na zdjęciach;)

I dla maleńkich przedszkolaków maleńkie zawieszki.

Dwustronne, lekko patynowane.

A dla ich Mamy, wspaniałej, niezwykle miłej i ciepłej osoby, serduszko ode mnie. Pani Karolinko:***


niedziela, 17 kwietnia 2011
Anielska cierpliwość

Rzadko piszę, bo zawalona jestem różnymi sprawami i jakoś nawet ochota na pisanie mi odeszła:(. Może po Świętach będzie luźniej i nadrobię. Zabrałam się trochę za prace domowe, które od dłuższego czasu schodzą na plan dalszy, ale w końcu i wokół siebie trzeba coś zmienić.

No i postanowiłam wymienić firanki w salonie. Poprzednie ogromnie mi się podobały, ale ich czas dobiegał już końca. Oczywiście bardzo chciałam mieć podobne, więc wybrałam się do sklepu, gdzie oferta jest tak bogata, że trudno wszystko obejrzeć. I co? I nic! Żadnych podobnych, choć to wcale nie był jakiś wydumany wzór - organza z delikatnym haftowanym wzorem tylko na dole. Kiedy miałam już wychodzić, wpadła mi w ręce firanka, jakiej absotutnie nie chciałam - organza haftowana po całości...i kupiłam ją! "Na leżąco" wyglądała pięknie i delikatnie.

I tak narobiłam sobie dodatkowej roboty przed Świętami. A firanki, zwłaszcza delikatne, wymagają anielskiej cierpliwości. Musiałam ją najpierw skrócić:

Przypiąć taśmę w odpowiedniej odległości:

Przyszyć, a przede wszystkim pomieścić się na stole i okolicach z całą górą zsuwającego się materiału (9 metrów):

Wyprasować - to chyba najgorsze (w tle suszące się dekupaże:)):

Zmarszczyć i powiesić:

No i... nie podoba mi się:(((. Poprzednie były lepsze. Ale muszę się przyzwyczaić i nie narzekać, bo tyle kasy poszło, że Pan Mąż by się chyba trochę zdenerwował:D

A w temacie anielskim zmalowałam obrazek. Wyszedł zupełnie inny niż planowałam i całe szczęście:D

Chociaż zwykle "nie robię w aniołach":DDD, to ten spodobał mi się tak bardzo, że nawet rozważam możliwość zostawienia go sobie. Na razie wpatruję się w niego przy pracy.

Początkowo miał być na biało-błękitnym tle imitującym chmury, ale wyglądało to pusto i było źle skomponowane. Gdy tak się w niego wpatrywałam, skojarzył mi się z freskiem i nagle wpadłam na pomysł wykorzystania pasty strukturalnej. Pomalowałam ją na beżowo, ale wyglądała źle, więc zaczęłam dodawać inne kolory, mieszać je i wyszło właśnie tak. I teraz jestem zadowolona:)

I blisko tematu - chciałam pokazać jeszcze jedną rzecz. W zeszłym roku kupiłam mojej mamie na urodziny figurkę anioła - elfa. Gdy zobaczyłam ją na wystawie, nie mogłam się oprzeć. Nawet zastanawiałam się, czy jej sobie nie zostawić. Mamie się bardzo podoba, a kiedy zobaczyła ją moja siostra, od razu wykrzyknęła "hanutka!". Czyż nie zadziałała tu moja podświadomość?




wtorek, 29 grudnia 2009
Świąteczne pomysły

Co prawda już po Świętach, ale pokażę jeszcze kilka moich ozdób, bo musiałyby czekać rok. Właściwie nic specjalnego, ale niech tam :). Też mam szydełkowe aniołki - zrobiłam je 16 lat temu, kiedy miała urodzić się moja młodsza córka. Pamiętam, jakie miałam wtedy spuchnięte dłonie i jak wielki był to wysiłek. Właśnie ze względu na tę historię ciągle ich używam.

Zrobiłam też kiedyś jeszcze jedną zawieszkę na okno. Bardzo prosta - to dwie gwiazdy szydełkowe ułożone na sobie.

Dawno temu powycinałam z papieru ozdobne gwiazdy, które przyklejam na szybie okna albo przyczepiam do firanki. Są bardzo duże - ok. 20 cm średnicy, wycięte z poskładanego białego papieru (takiego do drukarki), a potem zamoczone w roztopionym wosku. Dzięki temu są sztywne, lekko błyszczące i bardzo trwałe. Pobawiłam się z programem graficznym i oto wszystkie naraz:


I jeszcze frywolitkowa gwiazdka, którą zrobiłam w te Święta - jedyna nowa rzecz.

Na Święta śniegu nie było, ale wczoraj tak pięknie padał, że zrobiłam świąteczne zdjęcie mojego ogródka. W rzeczywistości było ładniej, ale zdjęcie robione po południu, więc już się ściemniało. Widok przez szybę z moimi frywolitkowymi śnieżynkami :).



 
1 , 2
Zakładki:
Jeśli podobają Ci się moje prace i chciałabyś mieć podobną, napisz do mnie
Kontakt
Moja galeria
Moje albumy
Odwiedzam
Wszystkie przedstawione modele są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez mojej zgody.


Tu kupisz moje prace:

















    free counters

    statystyka
    Toplista Decoupage

    HAND MADE - Rękodzieło