Wpisy z tagiem: lawenda

poniedziałek, 12 stycznia 2015
Szyldy rozmaite

Po długim czasie odkurzam bloga. Nie wiem, na jak długo, ale postaram się. Sporo rzeczy uzbierało się do pokazania, więc przynajmniej niektóre trzeba pogrupować tematycznie i zaprezentować "hurtowo".

Wczoraj skończyłam zamówioną zawieszkę "sklepową", a że kilka już wcześniej miałam gotowych, więc dziś pokazuję szyldziki w ilości hurtowej;)

To właśnie zawieszka sklepowa typu "otwarte - zamknięte". Moja pierwsza z tego rodzaju. Miała być czarna z napisem w kolorze fuksji. Zainspirowałam się secesją i zawieszka chyba ma ten klimat.

Kompozycję kwiatową sama układałam z kawałeczków, a literki malowałam odręcznie. Całość pokryta lakierem z wysokim połyskiem. Oczywiście na oryginale mojego pseudonimu nie ma:)

Następną zawieszkę już dawno miałam pokazać, ale nie zdążyłam obrobić zdjęć. To tabliczka na drzwiach mojego pokoju. Czyż nie brzmi to dumnie?;))

Pomysł może i nie jest specjalnie oryginalny, ale jestem zadowolona, że taką tabliczkę mam. A jeszcze bardziej cieszę się, że mam swój pokój:)

Zawieszka nieco patynowana, ze spękaniami Cracle Sotille Stamperii wypełnionymi brązową farbą olejną.

Zdjęcia kiepskie, bo tak się śpieszyłam, żeby powiesić tabliczkę, że zdjęcia robiłam już wiszącej na drzwiach:)

Kolejne dwie zawieszki są "domowe". Jedna angielska, druga francuska - taka poliglotka ze mnie;DDD

Bardzo chciałam, żeby były klimatyczne, postarzane i są - aż za bardzo:) Na angielskiej zrobiłam spękania Cracle Country Stamperii i uważam, że popękało za bardzo. Zwykle martwiłam się o zbyt drobne pęknięcia, a tym razem mnie zaskoczyły. No trudno;)

Przez takie masywne spękania, niestety, napis i kwiaty są mniej wyraźne.

Tabliczka pomalowana najpierw kolorem "terra bruciata" Stamperii, a potem "caffe late" Fluggera. Na koniec nieco patynowana, zwłaszcza na brzegach. Napis ciemnobrązowy, transferowy. Lakierowana na półpołysk.

A francuska z lawendą i klasyczny shabby chic - biały na fioletowym. Napis transferowy.

Lakierowana na mat. Obrazek z lawendowym polem trochę podmalowałam:)

Kolejna zawieszka całkiem inna, raczej rustykalna. Miała być radosna, a napis kojarzy mi się z dawnymi wiejskimi, haftowanymi makatkami, więc zdobienie ma taki charakter.

Z tłem trochę poszalałam;) Miał być kolor zielony, ale wyszedł nieco za ciemny, więc najpierw rozjaśniłam go kremowym - tepując gąbką, a że nie dało to zbyt wiele, wpadłam na pomysł, żeby odbić na nim brzeg ażurowej papierowej serwetki. Pani Karolinka [:*] jest wspaniałomyślna i pocieszyła mnie, że zawieszka wygląda wesoło:) Na tym zdjęciu to raczej tak średnio, ale i pogoda nie sprzyja radosnym zdjęciom;))

A ostatnia zawieszka całkiem innego rodzaju, bo to serduszko, które w zeszłym roku zrobiłam dla Miry i zapomniałam je pokazać (ojej, ależ to dawno było!), ale Mira się nim pochwaliła, co było dla mnie niezwykle miłe:)

Serduszko ozdobiłam stempelkiem z pismem, dodałam różyczki z serwetki i trochę popatynowałam. Na koniec polakierowałam lakierem To-Do Touch me, który bardzo się Mirze spodobał:) Tak się śpieszyłam, że nie zrobiłam zdjęcia drugiej strony - były tam moje ulubione vintage'owe różyczki.

I to na razie tyle zawieszek:)


czwartek, 09 października 2014
Czesania ciąg dalszy

Sama się dziwię, że minęły już dwa miesiące. Tak długiej przerwy chyba jeszcze nie było. Usprawiedliwiam się urlopem. Po urlopie mam wrażenie, że wszystkiego muszę uczyć się od nowa. Strasznie opornie mi to idzie.

Ostatnio pisałam, że ogarnęła mnie szczotkomania, więc dziś dalsze jej efekty:)

Na początek kontynuacja czarnej serii;)))

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

Kolejną postanowiłam nieco odmienić. Grafiki printroomowe pokolorowałam kredkami akwarelowymi. Wyszło dość ciekawie.

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

Powróciłam też do dawnej klasyki. Kiedyś robiłam takie szczotki okrągłe.

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

Następna jeszcze bardziej nietypowa. Pani zamawiającej spodobała się szczotka czarno-złota, ale zapytała, czy nie może być np. ciemnozielona? Hmm, no może być:)

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

Miała być prosta, stonowana, oszczędna w formie. No to jest. Biało-złote róże z papieru, złocone krawędzie, lakierowana na połysk, ale bez szkliwienia.

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

A ta całkiem nie moja;) Nie dość, że lawenda, to jeszcze mocny shabby chic.

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

No i całkiem moja - zapowiadany poprzednio pomysł z innym amorkiem.

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

Motywy przyciemnione Laccanticante, spękania Sotille wypełnione brązową farbą olejną, lakierowana lakierem alkoholowym (do złoceń), bo po poliuretanie szczotka by zżółkła.

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

ręcznie zdobiona szczotka do włosów decoupage

Na razie tyle szczotek, chyba mam dość;)))


wtorek, 24 września 2013
Znowu trochę złomu;)

Dawno mnie nie było - z powodów urlopowych i innych. Pozostało mi do pokazania jeszcze  trochę staroci i już nowości czekają w kolejce:)

Najstarsza staroć (sprzed 2 lat może?), o której zupełnie zapomniałam. Metalowy ociekacz z Ikei w nowym ubranku.

Tło malowane na ecru, słoneczniki z serwetki ryżowej, a złote motylki ze stempelków. Całość popryskana brązową farbą i polakierowana na mat.

Ociekacz może sobie stać na zlewozmywaku. Może też być osłonką na doniczkę.

Albo może wisieć na relingu (bo w komplecie ma uchwyt do powieszenia - na pierwszym zdjęciu).

Wiosną na zamówienie robiłam konewkę z Ikei, która miała być zainspirowana piękną konewką Asket. Bardzo uważałam, żeby inspiracja nie była kopią, więc na życzenie zamawiającej utrzymałam kolorystykę, ale zmieniłam motyw.

Ta wersja okazała się trochę za ciemna, więc musiałam ją rozjaśnić.

Z obu stron ten sam motyw. Ciemne elementy tapowane gąbką na popielato. Motyw i krawędzie cieniowane. Zgodnie z życzeniem lakierowana na wysoki połysk (na pierwszym zdjęciu jest mat). Teraz wydaje mi się, że motyw mógłby być mniejszy i że pierwotna wersja była chyba ciekawsza.

I największy złom - kolejne wiadro do sesji maluszków. Miało być podobne do "prowansalskiego", ale z jednej strony kwiat miał być niebieski i obowiązkowo motylki. No to proszę bardzo:))

wiadro ozdobne metalowe

wiadro ozdobne metalowe

A z drugiej taka sama lawenda.

wiadro ozdobne metalowe

Krawędzie cieniowane BlendinGelem na szaro, całość popryskana farbą i lakierowana na mat.

poniedziałek, 03 czerwca 2013
Prowansalskie wiadro

Jeszcze jedno wiadro do sesji fotograficznej:) Przemiła pani Małgosia poprosiła mnie o wiadro w stylu prowansalskim, z różnymi motywami po obu stronach. Z jednej strony oczywiście lawenda, a z drugiej miał być bez z mojego małego wiaderka. Ponieważ i lawenda, i bez są fioletowe, więc od razu był element łączący.

metalowe wiadro ozdobne decoupage

Wiadro pomalowałam na kolor ecru i suchym pędzlem zrobiłam liliowe poprzeczne smugi. Przy krawędziach i w załamaniach pocieniowałam na fioletowo BlendinGelem. Oba motywy były trochę za małe na tak dużą powierzchnię, więc je nieco rozbudowałam.

metalowe wiadro ozdobne decoupage

Dodałam fioletowe transferowe napisy i fioletowe motyle. I nieco pokropkowałam.

metalowe wiadro ozdobne decoupage

Lakierowałam na mat. Zdjęcia robione z lampą, więc trochę przekłamują kolory.

metalowe wiadro ozdobne decoupage

Całość według mnie wyszła dość lekko i przyjemnie:)


piątek, 22 czerwca 2012
Coś innego

To jeszcze nie koniec blachy, dalszy ciąg nastąpi za jakiś czas:) Ostatnio miałam zamówienie na coś całkiem nowego w moim repertuarze i przy okazji powstało więcej rzeczy z tej kategorii. Dekupażowałam zawieszki - aż dziwne, że po tylu latach to pierwsze tego rodzaju prace. Czy spodobało mi się? No, nie wiem...

Ta kolorowa zawieszka powstała na zamówienie. Taki miał być napis i taki wzór. Wyszło słodko i rustykalnie.

Napisy transferowałam i to było okropne. Mocno je powycinałam, żeby jak najmniej folii zostało, ale równe ułożenie tego przy tak długim napisie było koszmarem. Po ściągnięciu papieru litery i tak były niezbyt wyraźne, więc skończyło się na tym, że i tak cały napis cieniutkim pędzelkiem poprawiałam (chwilami pod lupą, bo już nawet okulary mi nie wystarczyły). Nigdy więcej w ten sposób!

Zawieszka lakierowana na półpołysk, tył bejcowany.

Kolejna zawieszka - w stylu prowansalskim czyli z lawendą:)

Typowy shabby chic - mocno przecierane białe na fioletowym. Lakierowana na mat.

Tył też ozdobiony, dzięki czemu nie musi wisieć na ścianie:) Trochę delikatniej przecierany (w sumie chyba lepiej).

I jeszcze moje pierwsze serduszko:) Jest też drugie, ale na razie nie doczekało się zdjęć. 

Tło białe na jasnobrązowym, postarzane cukrem. Takie serduszko po przejściach:)))

Druga strona też ozdobiona. Lakierowane na mat.


 
1 , 2 , 3
Zakładki:
Jeśli podobają Ci się moje prace i chciałabyś mieć podobną, napisz do mnie
Kontakt
Moja galeria
Moje albumy
Odwiedzam
Wszystkie przedstawione modele są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody.
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez mojej zgody.


Tu kupisz moje prace:

















    free counters

    statystyka
    Toplista Decoupage

    HAND MADE - Rękodzieło